– Dlaczego nie pracujesz ? Wszystkie wydatki spoczywają teraz na twoim mężu. Ty idź do pracy, a ja zajmę się wnukiem – powiedziała matka do córki.
Postanowiła opowiedzieć nam swoją historię.
Maria zamierzała wziąć urlop wychowawczy, dopóki jej syn nie skończy 3 lat. Ale matka pokrzyżowała jej plany. Relacje Marii z matką były bardzo napięte, matka uwielbiała swojego zięcia i kochała go bardziej niż własną córkę. Matka zdecydowała więc, że córka ma iść do pracy.
Maria omówiła wszystko z mężem i poszła do pracy. Stopniowo przyzwyczaiła się do tego rytmu życia. Kilka dni później okazało się, że matka jest zmęczona opieką nad wnukiem. Nie dawała sobie rady. Co innego przyjść kilka razy i pobawić się z dzieckiem, a co innego siedzieć z nim codziennie od rana do popołudnia.
Maks jest bardzo szybkim i aktywnym chłopcem. Trzeba go czymś zainteresować, wyjść na spacer, nie mówiąc już o jedzeniu i spaniu. Maria jest do tego przyzwyczajona, ale jej matka nie.
Po miesiącu matka powiedziała, że to dla niej za dużo. Jest starszą kobietą, a dziecko pochłania tyle energii.
Maria została zmuszona do ponownego wzięcia urlopu wychowawczego. Matka zamknęła temat i już niczego nie sugerowała.




