Kasia i Maks spotykają się od czasów liceum. Razem też studiowali. Kiedy byli na trzecim roku, Maks oświadczył się Kasi. Nie spieszyli się ze ślubem i postanowili ukończyć studia. Na czwartym roku Kasia zaczęła pracować, a rodzice Maksa zabronili mu pracować. Powiedzieli mu, że na karierę będzie miał czas później, ale teraz ma się uczyć.
Kiedy nadszedł czas ślubu, Kasia miała już trochę pieniędzy. Miała też dwupokojowe mieszkanie, które kupili dla niej rodzice. Ogólnie rzecz biorąc, rodzice bardzo jej pomogli, ponieważ mieli taką możliwość.
Na weselu było wielu gości i wszystko poszło świetnie. Nowożeńcy planowali zamieszkać u Kasi. Kasia jeszcze przed ślubem zajęła się remontem w mieszkaniu. Nowożeńcy otrzymali od gości weselnych dużo pieniędzy. Za te pieniądze chcieli kupić nowy samochód.
Zaczęli szukać różnych opcji i znaleźli to, czego potrzebowali. Następnego dnia Kasia poszła rano do pracy, a Maks zabrał wszystkie pieniądze, które otrzymali, do swojej matki. A ona przelała tę sumę na konto bankowe Maksa.
Kiedy Kasia się o tym dowiedziała, była bardzo zła. Maks wyjaśnił, że jego matka doradziła mu, aby to zrobił i pomogła mu otworzyć konto z dobrymi warunkami depozytu. Lepiej było nie marnować pieniędzy, tylko je pomnażać.
Kasia była bardzo zła i powiedziała Maksowi, że zabrał ich pieniądze. Kasia pokłóciła się o to z teściową. Wybuchł prawdziwy skandal. A Maks stanął po stronie swojej mamy i powiedział żonie, że jest niemiła dla jego mamy. Wtedy Kasia nie zastanawiała się dwa razy, spakowała jego rzeczy i wyrzuciła je. Kilka dni później złożyła pozew o rozwód. Pozwała również teściową do sądu, aby odzyskać połowę pieniędzy.





