Zawsze pomagałam mojej córce i jej rodzinie, planowałam nawet podarować im samochód, ale mój zięć wszystko zepsuł

Nigdy nie kłóciliśmy się z mężem mojej córki. Zbudowaliśmy ciepłą relację, powiedziałbym nawet przyjacielską.
Kiedy moja córka była w domu rodzinnym, a zięć w pracy, chętnie godziłam się zostać z wnukiem. Później postanowiłam dać im swój samochód, żeby Aleks mógł szybciej dojeżdżać do pracy i odwozić starszego wnuka do przedszkola.
I tak zamierzałam sprzedać samochód, więc postanowiłam oddać go rodzinie córki. Anna była cztery lata starsza od Aleksa. Wkrótce Anna ponownie zaszła w ciążę, więc potrzeba transportu wzrosła jeszcze bardziej. Ja nadal byłam zdeterminowana, by powiedzieć im, żeby wzięli mój samochód i ułatwili sobie życie.
Mój zięć jest bardzo emocjonalną osobą.Nie uważa na swój język i w złości potrafi powiedzieć coś niepotrzebnego i obraźliwego. Zawsze usprawiedliwiałam to tym, że bardzo martwił się o żonę i wszystko było na jego głowie, więc czasami tracił nerwy.

To były urodziny mojego męża. Przygotowałam wszystko i przyszli wszyscy nasi przyjaciele i rodzina. Dzieci musiały wrócić do domu i położyć maluchy spać. Córka już się szykowała i czekała na zięcia, bo odłożył gdzieś telefon i nie wiedział gdzie. Zaproponowałam, że do niego zadzwonię. Gdy dzwoniłam usłyszałam szczekanie psa. Zięć szybko wyszedł. Przyjaciele dodawali mi otuchy, ale co za ból sprawił mi ten telefon. Moja córka wiedziała o wszystkim i może nawet go wspierała.

Rano córka zadzwoniła i podziękowała mi za samochód, ale poprosiłam, żeby go zwrócili. Dzieci zaczęły mi dokuczać, a ja im powiedziałam, że jeśli mają jakieś pytania, to mogą je zadać mojemu mężowi. Zięć nie brał udziału w naszych rozmowach, tylko córka ciągle dzwoniła.

Ja nadal stałam na swoim stanowisku i nie poddawałam się. Obrazili mnie i nawet nie przeprosili. Niech sobie radzą sami.

Rate article
Wyznaj Sekret
Zawsze pomagałam mojej córce i jej rodzinie, planowałam nawet podarować im samochód, ale mój zięć wszystko zepsuł