Mam 50 lat. Od mojego rozwodu z mężem minęło ponad 10 lat. Miał inną na boku, więc mu nie wybaczyłam. Mamy dwoje dorosłych dzieci, które również nie wybaczyły ojcu jego niewierności.
Mój syn mieszka ze swoją dziewczyną, a córka jest mężatką od dwóch lat. Mieszkam sama w swoim mieszkaniu, czasami odwiedzam dzieci. Spotykamy się też u mnie w niedziele.
Po wielu latach poznałam w pracy miłego mężczyznę. Dał mi kwiaty i miło mi się z nim rozmawiało. Czasami chodziliśmy do kawiarni. A potem, pewnego dnia wypiliśmy drinka i doszło do erotycznych chwil, które miały miejsce w moim mieszkaniu.
Miesiąc później on wyjechał. Kontakt się nam urwał. Sześć miesięcy później dowiedziałam się, że jestem w ciąży
( brak miesiączki zwalałam ns menopauzę). Byłam w szoku. Wiedziałam, że nikt nie chciał tego dziecka.
Miałam dwie opcje: urodzić i wychować dziecko samotnie albo je oddać.
Zadzwoniłam do córki i powiedziałam jej, co się stało, a ona kazała mi oddać.
Oddałam…




