Za każdym razem, gdy mijam ten przystanek, przypominam sobie tak ważny epizod w moim życiu.

Jestem jedynaczką. Moja  mama późno wyszła za mąż za mojego ojca i lekarze zabronili ze względu na jej stan zdrowia zachodzić w ciążę. Ale moja matka nie słuchała lekarzy, ponieważ bardzo chciała mieć dziecko.

Wszyscy mnie kochali: tata, dziadkowie, a nawet przyrodnia siostra ze strony ojca. A mama dosłownie za mną szalała. Mama bardzo wcześnie wychodziła do pracy i musiała mnie wcześniej prowadzać do przedszkola. Żeby zdążyć na czas, zawsze jechała pierwszym autobusem. Szłyśmy do przedszkola, oddawała mnie wychowawczyni, a sama szła do pracy.

Po kilku spóźnieniach dostała ostrzeżenie, że jeśli będzie się dalej spóźniać może zostać zwolniona. Żyliśmy bardzo biednie, więc mama podjęła trudną decyzję. Miałam 3 lub 4 lata. Już nawet nie pamiętam. Puszczała  mnie samą  z autobusu, mając nadzieję, że dojdę do przedszkola.

Udało się. Mama prosiła kierowcę, żeby poczekał, aż dojdę do przedszkola. Potem dała sygnał i autobus ruszył.
Autobus ruszał bardzo powoli z przystanku. Przyspieszył dopiero, gdy otworzyłam drzwi do przedszkola. Trwało to przez kilka lat. Do przedszkola chodziłam sama. Mama była o mnie spokojna.

A kilka lat później, kiedy byłam już w szkole, jechałyśmy z mamą do jej pracy. Kiedy wsiadłyśmy do autobusu, kierowca zawołał mnie do siebie.

– Hej! Ale urosłaś! Pamiętasz, jak codziennie odprowadzaliśmy cię z mamą pod drzwi przedszkola?

Minęło wiele lat. Ale za każdym razem, gdy mijam ten przystanek autobusowy, wciąż przypominam sobie tak ważny epizod w moim życiu. Ciepło robi mi się na sercu, gdy uświadamiam sobie, że są dobrzy ludzie, którzy każdego dnia bezinteresownie czynią dobro!

Znasz jakieś podobne historie ?

Rate article
Wyznaj Sekret
Za każdym razem, gdy mijam ten przystanek, przypominam sobie tak ważny epizod w moim życiu.