Wymiana dzieci na pieniądze, czyli historia zwykłej rodziny

W wiosce niedaleko mnie żyła zwyczajna rodzina. Mężczyzna Tomasz szczerze kochał swoją żonę Magdę i trójkę ich dzieci i starał się zapewnić im wszystko, czego potrzebowali. Żyło im się całkiem dobrze, dzieci były inteligentne i dobrze wychowane, a mąż kochający, ale Magdzie zawsze czegoś brakowało…

Sąsiedzi nie rozumieli, czego tej dziewczynie może brakować. Przecież ma dobrego, kochającego męża, prawdziwego pracoholika, który nie tylko ciężko pracuje, ale też pomaga żonie w domu. Nie podobało jej się jednak to, że pieniędzy wystarczało im tylko na życie. A ponieważ nie miała wyższego wykształcenia, bo wyszła za mąż w wieku 18 lat, nie mogła znaleźć pracy. Swoje dzieci traktowała dość dziwnie, powiedziałabym, że jak rodzeństwo. Ich wychowanie i opiekę traktowała raczej jako obowiązek, którym była już zmęczona.

Później z tej nudy postanowiła, że może spróbować poznać kogoś lepszego niż Tomasz, więc zarejestrowała się na portalu randkowym. Początkowo w ogóle nic się nie działo, aż napisał do niej Niemiec, George, miał 45 lat. Był bogaty, miał willę, prestiżową pracę i obiecał, że zapewni jej wszystko, czego zapragnie.

Po miesiącu namiętnych rozmów telefonicznych i wideo oraz prezentów, które wysyłał, postanowili przejść do nowego etapu. Dlatego George przyjechał do Polski, by zabrać ukochaną do siebie.

Kobieta zgodziła się bez wahania. Od razu opowiedziała o wszystkim mężowi, a swoim dzieciom wyjaśniła, że wkrótce wróci i je zabierze (nie wiedziała, jak szybko to nastąpi, ponieważ George nie wiedział, że ma dzieci).

Podczas gdy mąż zgodził się na rozwód, dzieci były nieugięte, mówiły , że matka nie powinna nigdzie wyjeżdżać. Najmłodsza córka Maria, która miała 5 lat, płakała najbardziej i prosiła matkę, aby z nimi została. Starsi chłopcy stali nieruchomo i mieli łzy w oczach.

Jakiś czas później rozwód został oficjalnie sformalizowany i tego samego dnia Magda pospieszyła do kochanka. Tymczasem w domu dzieci płakały i błagały ją, by została, ale ona była niewzruszona.

W miarę upływu miesięcy ojciec starał się jeszcze bardziej, starsi chłopcy widzieli to i próbowali pomóc mu w pracach domowych, a później dołączyła do nich mała Maria.

Chłopcy starali się nie myśleć o matce, ale dziewczynka od czasu do czasu pytała ojca, kiedy matka wróci. Z czasem pytania te stawały się coraz rzadsze…

Minęły dwa lata i Magda nagle pojawiła się w domu. Stała się piękniejsza. Luksusowa biżuteria, drogie ubrania i piękny makijaż zrobiły swoje.

– Dzieci, chodźcie do mnie, tak bardzo za wami tęskniłam, chcę was przytulić – powiedziała, ale dzieci nadal spokojnie jadły obiad.

Wszyscy nadal udawali, że nic się nie stało.

– Moi synowie, wy też za mną tęskniliście, chodźcie, przytulcie się do matki! powiedziała rozpaczliwie. Przyjechałam zabrać was do Niemiec.

Chłopcy spojrzeli na nią i nawet się nie uśmiechnęli.

– Mario, tak niechętnie mnie puściłaś, wybacz mamie i jedź ze mną, tam będzie dobrze. Zobaczysz! Tam jest tak pięknie, że nawet nie będziesz chciała wracać.

– Nie, zostanę z tatą – odpowiedziała Maria bez uśmiechu.

– Dzieci, wybaczcie mi i chodźmy, dam wam dobre życie.

– Odejdź, już cię nie potrzebujemy! odpowiedział najstarszy syn.

Spojrzała na nich ze łzami w oczach i wyszła z domu. Dzieci i ich ojciec nadal jedli obiad, jakby nic się nie stało, tylko Maria otarła łzy i uśmiechnęła się do ojca, dziękując mu za pyszny posiłek.

Czy uważasz, że dzieci miały rację, nie wybaczając matce?

Rate article
Wyznaj Sekret
Wymiana dzieci na pieniądze, czyli historia zwykłej rodziny