Wnioski 55-letniego mężczyzny po 3 randkach z 37-, 43- i 57-letnimi kobietami

Jestem pewien, że wielu mężczyzn po 50. roku życia poprze moje wnioski.

Każdy chce być szczęśliwy i ma prawo popełniać błędy po drodze. Nie ma nikogo, kto nie popełniłby błędów w swoich wyborach.

Gdy jest się młodym, jest łatwiej – hormony buzują i to one podejmują decyzje.
W wieku 50 lat moje cele są inne. Chcę spokoju, kontroli nad sytuacją, towarzystwa na równi z fizycznymi radościami.

Jestem zwykłym mężczyzną. Wiem, że wiele kobiet interesuje się stanem uzębienia mężczyzny. Moje zęby są w porządku.
Więc… Moje randki.
Poznawałem kobiety na portalu randkowym. W dzisiejszych czasach nie ma dokąd pójść, jest tylko Internet.

Mam zasadę: nie umawiam się na randkę od razu. Chcę najpierw pogadać online, dowiedzieć się trochę o danej osobie, chcę też żeby ona dowiedziała się czegoś o mnie.

Inną moją zasadą jest to, że umawiam się na randkę w restauracji. Płacę za to. Chętnie nakarmię kobietę . Ogólnie lubię karmić, a sposób, w jaki dana osoba zachowuje się w kawiarni czy restauracji , pokazuje, jak zachowuje się w życiu. Tak, i w pełni podzielam pogląd kobiet, że tylko biedni boją się stracić 200 zł na randce. Nie jestem biedny czy chytry i nadal będę czerpał tego typu przyjemność, ponieważ w życiu jest niewiele przyjemnych chwil i trzeba je sobie zorganizować.
Jestem w dobrej formie fizycznej.
Tak więc moja pierwsza randka odbyła się z 43-letnią kobietą. Była modnie ubrana, zamówiła kawę na bogato, swobodnie siedziała na krześle, mówiła bzdury. Była miła. Wyglądała atrakcyjnie.

Przy okazji. Nie mam samochodu. Nie chcę. Miałem, ale po prostu nie widzę w tym sensu, zwłaszcza że nie lubię prowadzić. Mam pieniądze na samochód, ale po prostu go nie potrzebuję.

Wspomniałem o tym w naszej korespondencji. Ale na randce zaczęła o tym wspominać, mówiąc, że nie podoba jej się sytuacja, w której para nie ma samochodu. Na przykład, gdzie pojedziemy na wakacje i tak dalej. I mówiła o tym przez całą randkę.

A potem, kiedy zdała sobie sprawę, że nie będziemy mieć samochodu, szybko skończyła randkę i wyszła. Dobrze dla niej, że nie marnuje czasu.

Druga randka była z 37 latką. W naszej korespondencji powiedziała, że lubi starszych mężczyzn. Nie miała ojca i zdawała sobie sprawę, że mężczyźni w tym samym wieku co ona to nie to. Ma mieszkanie na kredyt, ma dwójkę dzieci i jest zaangażowana w projekt artystyczny. Z tego wywnioskowałem, że po prostu potrzebowała pieniędzy lub czasu, aby się rozwijać. Jestem nawet pewien, że myślała, że 55-letni starzec zakocha się w jej wieku.

W zasadzie miałem na nią ochotę. Zostawiła mi swój numer telefonu.

57-latka przyjechała na randkę dużym samochodem z dużym psem. Była drobna i ostra. Od razu było oczywiste, że spędza dużo czasu na zewnątrz. Rozmowa z nią była interesująca, jest osobą oczytaną i stara się spędzać weekendy poza miastem.

Rozmawialiśmy przez cały wieczór. Potem pojechaliśmy na przejażdżkę i rozstaliśmy się późnym wieczorem, już byliśmy bliskimi przyjaciółmi.

Umówiliśmy się, że zadzwonimy do siebie. Następnego dnia zadzwoniła. Przypomniałem jej, że w naszej rozmowie dzień wcześniej powiedziałem, że wiem, jak coś naprawić i że jeśli potrzebuje mnie, abym pomógł jej odśnieżać w domu na wsi lub zrobić coś innego ma dać znać. Okazało się, że ona już była w drodze, aby mnie odebrać.

Szczerze mówiąc, zaniemówiłem. Nie jest mi trudno pomóc, ale nie jestem nikomu nic winien i jestem przyzwyczajon do samodzielnego podejmowania decyzji. Nie potrzebuję pionierskiego strażnika. A potem zaczęło się nękanie. Jakbym już był jej to winien …., a raczej jakbym został złapany. Zaniemówiłem. Owszem, jest to uczciwe, ale sam sposób….
Efekt 3 spotkań.
Nadal będę chodził na randki, bo miło jest posiedzieć z kobietą w kawiarni. Komunikacja to rzecz, która od razu pokazuje jak dana osoba będzie się zachowywać w łóżku, w konflikcie, w biznesie.

Życie to proces. A tak na marginesie. Kobiece emocje i obelgi na mnie nie działają, bo jestem od nich silniejszy. Manipulacja też nie działa. Potrzebuję być traktowany uczciwie, ale takich kobiet jeszcze nie spotkałem.

Wniosek: powinieneś wydawać pieniądze na randki, ale najważniejsze jest, aby cenić swoją niezależność i trzymać kobiety na dystans.

Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat?

Rate article
Wyznaj Sekret
Wnioski 55-letniego mężczyzny po 3 randkach z 37-, 43- i 57-letnimi kobietami