Teściowa w godzinę wyniosła z mieszkania jedzenie i jeszcze parę innych rzeczy…

Pewnego dnia moja sąsiadka przyszła do mnie bardzo zdenerwowana i zapłakana, prosząc o pożyczenie pieniędzy. Nigdy wcześniej nie pożyczała ode mnie pieniędzy, więc byłam zaskoczona i postanowiłam dowiedzieć się, co się stało. Długo się opierała, ale po wypiciu filiżanki herbaty w końcu podzieliła się ze mną zaskakującą historią.

Kobieta mieszkała z mężem, jego rodzicami i dwójką dzieci w mieszkaniu, które odziedziczyła po babci. Powiedziała mi, że początkowo miała tu mieszkać tylko ich rodzina, ale kiedy jej mąż zasugerował, aby jego rodzice ( którzy mieszkali wówczas w wiosce) zamieszkali z nimi , nie miała nic przeciwko, ponieważ bardzo go kocha i pomyślała, że będzie to dla nich pomoc. Wiadomo dziadkowie zajmą się dziećmi, gdy oni będą w pracy.

Zamiast tego miała teściową, która nic nie robiła i ciągle narzekała innym na to, jak zła jest jej synowa, jak źle karmi swojego męża i karze mu tak dużo pracować.

Oczywiście moja sąsiadka nie mogła tego znieść, więc powiedziała mężowi, żeby sprzedał dom na wsi i kupił rodzicom mieszkanie gdzieś w pobliżu. Mąż się zgodził, ale teściowej wcale się ten pomysł nie spodobał. I wtedy się zaczęło. Teściowa ciągle coś rozlewała, dosypywała pieprzu i soli do zupy itp.
Moja sąsiadka w końcu nie wytrzymała i nakrzyczała na nich:

-Wynocha z mieszkania. Nie jesteście tu mile widziani! Nie chcę was więcej widzieć.

Kiedy poszła po dzieci, teściowej udało się zabrać część sprzętów kupionych przez młodych  i całe jedzenie (nawet ziemniaki ). Godzinę później, podczas nieobecności sąsiadki, w lodówce zostały puste półki. Przyszła więc pożyczyć pieniądze do następnej wypłaty, żeby kupić coś do jedzenia, bo następna wypłata jej i męża jest za kilka dni.

Jej mąż przeprasza i mówi:

-Kochanie, to nie moja wina, że moja mama zdecydowała, że jeśli coś jest moje, to jest też jej.

Rate article
Wyznaj Sekret
Teściowa w godzinę wyniosła z mieszkania jedzenie i jeszcze parę innych rzeczy…