Teściowa: Twoja żona nie jest moją krewną

Teściowa dzwoniła:

-Czekam, aż odwiedzisz mnie tego lata! 

Mój mąż właśnie zwrócił się do mnie z propozycją odwiedzenia jego matki, wtedy ja natychmiast przypomniałam sobie naszą ostatnią wizytę u niej i odmówiłam. Trzy lata temu moja teściowa sprzedała swoje mieszkanie i kupiła mały domek nad morzem.

Jej wyjazd odebrałam jako dar niebios – to dość trudna kobieta.

Tego lata planowaliśmy wyjechać na wakacje za granicę, ale kiedy zadzwoniła teściowa, nasze plany uległy zmianie.

– Dobrze mi się mieszka, morze niedaleko. Ogród jest pełen owoców. I stęskniłam się za wnuczką. A co najważniejsze, wszystko będzie za darmo! Czekam !- powiedziała teściowa.

Nie miałam ochoty, ale moja córka bardzo się ucieszy na widok babci. W końcu mąż mnie przekonał:

-Zaoszczędzimy pieniądze i wyremontujemy salon. Chodź, jedziemy! Nie będziemy z nią cały dzień. Będziemy się widywać tylko rano i wieczorem.

Zgodziłem się.

Kupiliśmy bilety i kilka miesięcy później pojechaliśmy.

“Domek” okazał się dwupiętrowym budynkiem z kilkoma pokojami, w których mieszkali wczasowicze. Byliśmy tam w samym sezonie. Moja teściowa miała wielu gości i nie miała czasu, aby ich wszystkich nakarmić i obsłużyć, więc mój przyjazd bardzo ją ucieszył.

Dostaliśmy pokój dla trzech osób. Mój mąż i córka kąpali się przez cały dzień, a ja pomagałam matce mojego męża: od rana do wieczora nie robiłam nic poza gotowaniem i praniem. Na początku cieszyłam się, że będę mogła jakoś odwdzięczyć się mamie męża za jej gościnność, ale po kilku dniach takich “wakacji” zdałam sobie sprawę, że wcale nie odpocznę. Teściowa spędzała czas z synem i wnuczką, robiąc mi rano listę obowiązków. Jakby to ona przyjechała na wakacje, a nie ja. Czwartego dnia naszego pobytu w jej domu obudziłam się wcześniej niż wszyscy i poszłam na spacer i popływać. Mądrze zapomniałem telefonu. Kiedy wróciłam do domu po południu, zostałam zaatakowana zarówno przez mojego męża, jak i jego matkę:

Gdzie byłaś? Mama na ciebie liczyła, ma dużo pracy, a ty się włóczysz – powiedział mój ukochany mąż.

– Nie masz sumienia! Dałam wam najlepszy pokój i to jest podziękowanie! Idź obierz ziemniaki! powiedziała teściowa.

– Kochanie, mogę zamienić z tobą słówko? – zawołałam do męża.

– Zwariowałeś czy co? Pływałeś w morzu? Ile razy? Jesteśmy na wakacjach, czy twoja matka potrzebuje darmowej siły roboczej? Jestem zmęczona! Nie po to pracowałam cały rok, żeby jeszcze na wakacjach pracować. Zgadzam się pomóc. Pomagać znaczy dawać małą pomoc. Ale nie zamierzam siedzieć w czterech ścianach  od rana do wieczora i harować , podczas gdy ty i ona dobrze się bawicie. Czy wyraziłam się jasno?

Mój mąż porozmawiał z matką. Teraz łaskawie pozwolono mi wyjść po południu na kilka godzin odpoczynku.

Wakacje były obrzydliwe – przysięgłam, że nie pojadę tam ponownie jako pokojówka, praczka i kucharka. Kiedy wakacje dobiegły końca, mój mąż i córka, opaleni i szczęśliwi, pożegnali się z babcią. Spakowaliśmy nasze rzeczy, pościel wrzuciłam do prania, a pokój posprzątałam sama. Zaczęliśmy się żegnać z teściową,  i wtedy powiedziała:

– Jesteście  mi  winni 2000!

-Mamo? zapytał ją ze zdziwieniem mój mąż.

– Cóż, jesteś moim synem, twoja córka jest moją wnuczką. Mieszkanie dla ciebie i wnuczki było darmowe. Ale twoja żona nie jest moją krewną.

Szczęka mi opadła. Nie dość, że prawie nie odpoczywałam, pracowałam od rana do wieczora, to jeszcze musiałam za to płacić? Powiedziałam:

– Dobra, policzmy: moje usługi jako pokojówki-kucharki dla ciebie, jako matki mojego męża, kosztują pięćset złotych dziennie. Zapłacę ci , a ty zapłacisz mi . Teraz ty jesteś mi winna różnicę. Wyciągnęłam rękę. Teściowa ścisnęła się za serce, mąż zaczął mnie oskarżać o małostkowość i oddał pieniądze zadowolonej matce.

Wściekłam się, zabrałam córkę i wyszłam. Zadzwoniłam do pracy, poprosiłam o jeszcze  kilka dni wolnego koszt i kupiłam bilety dla mnie i córki. Mój mąż wrócił do domu pociągiem, nie rozumiejąc, dlaczego się obraziłam. Spędziłam z córką udane wakacje w przytulnym pensjonacie z dobrą obsługą. Jak tylko wróciłam do domu, mój mąż zaczął mnie oskarżać, że to przeze mnie nie udało nam się zaoszczędzić pieniędzy.

Wtedy usiadłam i powiedziałam: przyjechałam odpocząć, a skończyło się na tym, że pracowałam od rana do wieczora, a potem zostałam obciążona za swoją pracę. Dopiero wtedy mój mąż zrozumiał, że on i jego matka się mylili. A w tym roku, ona ma czelność zapraszać nas z powrotem do siebie na “wakacje”? Nie!!!

Rate article
Wyznaj Sekret
Teściowa: Twoja żona nie jest moją krewną