Poszłam na zakupy z córką. Miała 2 lata, więc weszłam do sklepu z wózkiem. Córka siedziała tyłem do mnie, więc widziałam tylko jej czapkę. Słyszałam, że moje dziecko jest w wózku. Albo coś wołała, albo wydawała inne dźwięki. Szybko kupiłam wszystko, czego potrzebowałam. Córka nie była zbytnio zainteresowana kwaśną śmietaną, kiełbasą i resztą, którą włożyłam do koszyka. Więc stała się cicha. Myślałam, że śpi. Przez kilka chwil aktywnie robiłam zakupy i próbowałam sobie przypomnieć, czy o czymś nie zapomniałam. Byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do zakupów, wybierania i czytania etykiet przez długi czas. Kiedy w końcu wszystko, czego potrzebowałam, zostało bezpiecznie wybrane i zważone, udałam się do kasy. I wtedy zaczęła się zabawa.
Po włożeniu zakupów na taśmę, sięgnęłam do portfela. Pewnie trudno ci to sobie wyobrazić, ale przez cały ten czas byłam pewna, że dziecko siedzi w wózku. Zawsze mocno zapinam córkę w wózku, bo się kręci. I nigdy wcześniej nie próbowała samodzielnie wydostać się z wózka. Ale… zawsze jest ten pierwszy raz. Więc kiedy kasjerka wręczyła mi paragon, zapłaciłam , zapytała, czy potrzebuję naklejek. Wzięłam naklejki i chciałam dać je córce, żeby ją zainteresować. I wtedy drgnęłam nerwowo. Dziecka nie było w wózku.
Rzuciłam wszystkie zakupy razem z wózkiem i biegałam po sklepie w poszukiwaniu dziecka. Biegałam szybko między alejkami i wołałam ją. Trwało to około trzech minut, ale wydawało się wiecznością. Wtedy kasjerka złapała mnie za ramię. “Proszę pani, dlaczego tak pani krzyczy? Proszę ze mną, zanim wystraszy pani wszystkich klientów”. W tym samym czasie dziwnie się uśmiechała. “Pani córka jest w wózku”. I zaczęła się śmiać razem z kolejką. Podczas gdy ja biegałam po sklepie, moja córka była w koszu wózka (dolna komora na torby).
Zaglądając do wózka, zobaczyłam “obrazek” – moja córka była zwinięta w kłębek i jadła bułkę. Nadal nie mogę zrozumieć, skąd ją wzięła. Musiała ją ściągnąć z jakiejś półki, gdy robiłam zakupy spożywcze. Cieszyłam się, że dziecko się znalazło. Teraz często robi tę sztuczkę, ale jestem na to przygotowana.




