Sprzedałam swój udział w mieszkaniu. Nie jestem już ich córką

Moi rodzice mieszkali z babcią. Potem babcia przeszła na emeryturę i przeprowadziła się na wieś. Zostawiła mieszkanie moim rodzicom. Po jakimś czasie urodziłam się ja. Babcia nie dożyła momentu wykupu mieszkania. Rodzice postanowili wykupić mieszkanie i zapisać je w 3 równych częściach – na mnie, mamę  i tatę.

Dorosłam, wyszłam za mąż i urodziłam dziecko. Zaczęło nam brakować pieniędzy. Mieliśmy też kredyty, których nie mieliśmy z czego spłacać. Aby spłacić kredyt, postanowiłem sprzedać swój udział w mieszkaniu rodziców. Po prostu nie miałam wyboru. Porozmawiałam z rodzicami i zaproponowałam różne opcje:

1. Chciałam, żeby wykupili mój udział. Rodzice zaczęli na mnie krzyczeć, mówiąc, że sami zarobili pieniądze na to mieszkanie. A z długami muszę radzić sobie sama. To są problemy mojego męża, a nie ich.

2. Sprzedajcie to mieszkanie, kupcie tańsze  i dajcie mi pieniądze.

Obie opcje nie odpowiadały moim rodzicom. Mój mąż zasugerował odłożenie rozmowy z rodzicami na jakiś czas. Przez cały ten czas ciężko pracował. W ciągu dnia w fabryce, a w nocy na taksówce.

Sześć miesięcy później wróciłam do tej rozmowy. Co to był za krzyk. Wtedy mój mąż w milczeniu wziął mnie za rękę i wyprowadził. Zadzwonił do pośrednika i dowiedzieliśmy się wszystkiego.

Zaproponował, że sam spróbuje porozmawiać z moimi rodzicami. Ale nie udało mu się. Wtedy zadzwoniła do mnie mama. Powiedziała mi:

– Jeśli sprzedaż udział w naszym mieszkaniu  nie będziesz już moją córką.

Okoliczności były takie, że musiałam sprzedać swój udział. Więc nie jestem już ich córką.

Co byś zrobiła na moim miejscu?

Rate article
Wyznaj Sekret
Sprzedałam swój udział w mieszkaniu. Nie jestem już ich córką