Mojego przyszłego męża poznałam na studiach. Zaraz po studiach zaproponowano mu dobrą pracę z wysoką pensją. Pobraliśmy się, kupiliśmy mieszkanie, mieliśmy dziecko, a potem mój mąż został zwolniony… I wtedy rozpętało się piekło, a potem poznałam Maksa. Jedynym problemem było to, że był mężem mojej przyjaciółki.
Anię poznałam na studiach i nadal utrzymujemy kontakt, nawet odprowadzamy dzieci do tego samego przedszkola. Jej mąż jest zwykłym pracownikiem. Ma na imię Maks, pracuje jako kierowca ciężarówki – nie widziałam w nim nic niezwykłego.
Poznałam go lepiej w czasie, gdy mój mąż był uzależniony od alkoholu. Przestałam go poznawać. Tak wpłynęło na niego zwolnienie z pracy. Pewnego dnia, kiedy wróciłam do domu wpadł w furię i napisałam wtedy do Maksa, żeby przyjechał i uspokoił mojego męża. Nie odmówił i bardzo mi pomógł.
Mój mąż zasnął na podłodze w łazience, a ja zaprosiłam Maksa na herbatę. Zaczęliśmy swobodną rozmowę:
-Co w nim widziałaś? – zapytał .
– Nie wiem. Kiedyś był zupełnie inny
– Gdybym nie był mężem Anki, chętnie bym się z tobą ożenił!
W tym momencie coś we mnie kliknęło. Przez cały ten czas nie byłam sobą. Nie mogłam zapomnieć o Maksie, myślałam o nim przed snem i widziałam go w snach. Po kilku tygodniach takiego myślenia zaczął do mnie dzwonić i umówiliśmy się na spotkanie, Ania wyjechała wtedy w delegację.
Nie wiem dlaczego, ale poszłam się z nim zobaczyć. Wyznał mi miłość, a ja ją odwzajemniłam. Głupio było zaprzeczać, że nie jestem w nim zakochana. Od tamtej pory spotykamy się w tajemnicy. Wiem, że to nie może trwać, ale nie mam pojęcia, co robić.
Myślisz, że jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Jak uniknąć urażenia przyjaciółki i utrzymać związek z ukochanym?




