Spotkanie bratniej duszy to wielkie szczęście…

 

Pokrewne dusze mówią w ciszy. Obce, nawet gdy wypowiadają słowa, milczą.

Jest taka historia o kobiecie, która podróżowała pociągiem z okrutnym i nieuprzejmym mężczyzną. Mężczyzna zasnął i chrapał – był zmęczony komentowaniem  … A kobieta zaczęła rozmawiać z młodym oficerem – zupełnie niewinna rozmowa, o różnych rzeczach.

O tym, jak w dzieciństwie można zastygnąć – i czas jakby zwalnia, staje się inny, i jest prawie wiecznością… O tym, jak tajemniczo i dziwnie jest siedzieć pod stołem, odgrodzić się od całego świata, dotknąć frędzli na obrusie…. O dziwnej goryczy w piersi, gdy patrzy się na płonące  węgle…

Prowadzili takie rozmowy i rozumieli się doskonale; wszystkie te doznania, uczucia, przeżycia były wspólne, zrozumiałe, takie same, a o życiu duszy mówili bez tchu przy chrapaniu śpiącego ,szorstkiego człowieka, starając się szeptać cicho, by nie zakłócić mu snu.

Ale on i tak się obudził, przewrócił, mrucząc coś gniewnie do żony. Młody oficer musiał wysiąść – to była jego stacja. I nagle zdał sobie sprawę, że nigdy, przenigdy nie spotka bliższej i bardziej pokrewnej duszy, z którą mógłby żyć tak szczęśliwie, po prostu być razem… I odeszli razem, nie zabierając nawet bagażu żony – w całkowite zapomnienie, ale także w całkowitą wolność. Odważyli się i odnieśli sukces.

Historia została napisana na kilka lat przed II wojną światową i krwawymi wydarzeniami – miejmy nadzieję, że zdążyli się sobą nacieszyć. Życie jest krótkie. Jest  wojna, starość…

Ale podjęli decyzję. I wielu ludzi nie ma odwagi, gdy mają wielkie szczęście spotkać bratnią duszę. Zostają w wagonie, machają na pożegnanie i spędzają całe życie tęskniąc i płacząc za utraconą miłością. O utraconej szansie na miłość.

Strasznie jest podejmować ryzyko, strasznie jest zostawiać walizki ze swoim dobytkiem, strasznie jest zmieniać swoje życie – to takie zrozumiałe. Ale człowiek spotyka bratnią duszę tylko raz w życiu – jeśli ma szczęście. Nie każdy jest tym obdarzony. A pełne zrozumienie, duchowa bliskość jest tym, czym jest prawdziwa miłość. I chyba nie ma co zwlekać – pociąg jedzie dalej. Czas nie czeka. A dusze nie chcą się rozstawać … A to tylko przypomnienie o miłości i ulotności życia – czasami trzeba przypomnieć tym, którzy nie mogą się zdecydować.

Czy spotkałaś bratnią duszę? Jak to się skończyło?

Rate article
Wyznaj Sekret
Spotkanie bratniej duszy to wielkie szczęście…