Przyjaciółka przyszła bez zaproszenia i zepsuła wszystkim nastrój

30 grudnia dzwoni do mnie moja dawna przyjaciółka Maria.

– Cześć. Z kim świętujesz Sylwestra? Bo ja jestem sama, a moi rodzice nie chcą zabrać mojego 5-miesięcznego synka do siebie, żebym mogła gdzieś wyjść.

– Planowaliśmy spotkać się z rodziną brata mojego męża. Masz 5-miesięczne dziecko? Nawet jeśli rodzice je zabiorą, kto je nakarmi?

– Będziesz świętować z tym łajdakiem jego ojcem…

– Maria, jakim ojcem?

Rok temu poznałyśmy z Marią dwóch braci. Ja i mąż wzięliśmy po paru miesiącach ślub. Maria z bratem mojego męża spotkała się kilka razy i zerwali. Potem mojej przyjaciółce zaczął rosnąć brzuch i powiedziała, że to dziecko Maksa, brata mojego męża. Maks zaprzeczył wszystkiemu i powiedział, że się zabezpieczali. Ponadto Maria zaszła w ciążę po rozstaniu z Maksem. Potwierdziło się to, gdy Maria urodziła – daty się nie zgadzały.

Po tym kłamstwie przestałam kontaktować  się z Marią. Ale kilka miesięcy później, w Sylwestra, ta bezczelna kobieta postanowiła wprosić się do mnie.

– Mario, wszyscy będziemy bez dzieci. Będziemy tańczyć i dobrze się bawić. Ty i twój syn nie będziecie czuć się komfortowo w takich okolicznościach.

Maria wydawała się uspokoić po tej rozmowie. Ale myliłam się.

To był Sylwester, szczyt zabawy. Przyszedł brat mojego męża ze swoją dziewczyną. Wszyscy się śmieją i dobrze bawią.

A potem, 10 minut przed 12, dzwoni dzwonek do drzwi. Maria i jej dziecko stoją przed drzwiami.

– Czy mogę wejść do środka? Chcemy zobaczyć  tatę!

Maks  natychmiast wyleciał na balkon, a mój mąż zaczął krzyczeć, żeby Maria poszła do domu.

– Gdzie ja mam iść?  Pozwól mi chociaż przewinąć dziecko. Poza tym na zewnątrz jest noc. Gdzie ja pójdę?

– Maria, mieszkasz w sąsiednim domu – krzyknął mój mąż.

Wpuścili Marię. Zmieniała pieluchy. Przegapiliśmy Nowy Rok, nastrój się popsuł.

Maria wyszła szybko. Wszyscy poszli za nią, bo nastrój był zerowy.

Następnego ranka Maria dzwoniła do mnie. Powiedziała:

– Właściwie to przyszłam zaprosić ciebie i twojego męża na chrzciny. Ale  zmieniłam zdanie.

– Dzięki Bogu! i wyłączyłam telefon.

Ludzie potrafią być tacy bezczelni.

Rate article
Wyznaj Sekret
Przyjaciółka przyszła bez zaproszenia i zepsuła wszystkim nastrój