Emeryt i matka z dziećmi w pociągu!

Pracuję jako kasjerka na kolei i ostatnio coraz częściej spotykam się z oburzeniem osób w wieku emerytalnym i młodych matek.
Po pierwsze, wiele osób korzysta teraz z internetu i rezerwuje bilety online. Tylko emeryci wciąż przychodzą do kasy. Mogliby opanować szereg operacji na komputerze, ale po co? Muszą wykazać się inteligencją przed personelem stacji.

Współcześni pasażerowie są bardzo dziwni. Oczywiście nie zawsze można kupić bilet bez wychodzenia z domu, więc czasem do kasy przychodzą młodzi ludzie. Karta płatnicza nie działa, komputer się zawiesza, strona internetowa nie działa – wszystko się zdarza. Emeryci są moimi stałymi klientami. Kiedy tłumaczę im, że mogą to zrobić z domu, słyszę w odpowiedzi:

-Przecież tutaj lepiej widać!

Co trzeci pasażer jest specyficzny. Albo ludzie nie wiedzą, dokąd mają jechać, albo mylą im się daty, albo nie są zadowoleni z cen, albo po prostu są w złym humorze. Jest jednak osobna kategoria klientów – moi ulubieńcy– osoby starsze i matki z dziećmi. Bardzo lubią oszczędzać pieniądze i robić skandale.

Nie mamy żadnych problemów z biletami, z wyjątkiem sezonu wakacyjnego. Bez problemu można kupić bilet. Oczywiście tanie bilety wyprzedają się szybciej, ale zawsze jest wystarczająco dużo miejsc. Nikt nie stoi w kolejkach o szóstej rano, jak to bywało kiedyś.

Kiedy po raz kolejny tłumaczę emerytom i matkom domagającym się innego miejsca, że nie mogą się przesiąść, nie chcą mnie słuchać. Kupują bilety w wagonie z przedziałami, których cena jest niewiele niższa jak biletów w wagonie z rezerwacją miejsc.
Na początku próbowałam tłumaczyć, że masz małe dziecko i będzie ci niewygodnie, albo tłumaczyłam to starszym osobom. W odpowiedzi słyszałam tylko:

-Ustalimy to na miejscu.

Niektórzy pasażerowie byli nawet dla mnie nieuprzejmi. Ponieważ wtrącałam się w ich sprawy.

I wiesz, doskonale rozumiem tych ludzi, którzy nie chcą się z nikim zamieniać miejscami. Płacą za swój komfort. Zawsze informuję wszystkich, że są lepsze miejsca w tej samej cenie. Ale nie mogę odmówić zakupu im zakupu tego czego chcą, to prawo każdego.
Dodam jeszcze, że gdyby wydano dekret, że matkom z dziećmi i emerytom trzeba sprzedawać lepsze miejsca, byłabym bardzo szczęśliwa. Ponieważ zarówno uczciwi pasażerowie, jak i konduktorzy cierpią z powodu czyjegoś podstępu i skąpstwa.

Co o tym sądzisz? Zgadzasz się czy nie?

Rate article
Wyznaj Sekret
Emeryt i matka z dziećmi w pociągu!