Naturalnie byłam bardzo zdenerwowana przed własnym ślubem. Ale moja mama znalazła odpowiedni moment, aby powiedzieć mi coś, czego nigdy nie zapomnę. Powiedziała mi:
“Nasz dom jest twoim domem na zawsze. Chcę, żebyś o tym wiedziała. Będziesz mogła wrócić do niego tylko raz. Na dobre. Będziesz miała kłótnie i konflikty, z których wszystkie mogą być ważne i poważne. Ale bieganie tam i z powrotem nie jest wyjściem. Dlatego za każdym razem, gdy chcesz krzyczeć, że go zostawiasz, pamiętaj: odchodzisz na zawsze, nie będzie odwrotu. Jeśli nie jesteś na to gotowa, nie jesteś gotowa na życie rodzinne”
W tamtym czasie brzmiało to bardzo dwuznacznie, ale po latach zdałam sobie sprawę, że była to bardzo rozsądna rada. Nie możesz poddawać się emocjom i uciekać do rodziców za każdym razem, gdy się pokłócicie. Trzeba rozwiązać problem od razu, na miejscu. Nie ulegaj pokusie ucieczki.
“Po drugie, problemy trzeba rozwiązywać. Trzeba dużo rozmawiać, kłócić się, słuchać. Ale nigdy nie myśl za kogoś innego. Zapomnij o słowach typu: “Tak się na mnie patrzyłeś, że od razu wszystko zrozumiałam”, nie, nie zrozumiałaś, bo nie wiesz, co tak naprawdę myślał w danym momencie. Tylko poprzez trudne i długie rozmowy można dojść do czegoś wspólnego. Musisz rozmawiać o wszystkim, czego nie lubisz. W szczególności o drobiazgach. Natychmiast skonsultuj się, jak poprawić i naprawić to czy tamto. Nie zgaduj, nie słuchaj znajomych ani nikogo innego. Musisz mówić i słuchać. A słuchanie jest o wiele ważniejsze niż mówienie.
Po trzecie, mąż i żona są równi we wszystkim. W każdej sytuacji należy omawiać wszystko jako równi partnerzy.
Po czwarte, obowiązki nie są podzielone na kobiece i męskie. Robi to ten, kto ma więcej siły i inspiracji. Ale priorytetem jest zawsze jakość. Oznacza to, że ktokolwiek jest lepszy w sprzątaniu, sprząta, ktokolwiek jest lepszy w gotowaniu, gotuje.
Po piąte, nie wynoś kłótni poza dom. To bardzo staroświeckie, ale bardzo skuteczne. Wszystkie problemy powinny być tylko w domu i tam powinny być rozwiązywane. Nie przenoś wszystkiego na przyjaciół, rodziców czy media społecznościowe. I nigdy nie mów nikomu, że twój mąż jest taki czy owaki. Myślisz tak tylko teraz, z powodu złości. A kiedy się pogodzicie, znów będzie dla ciebie najlepszym człowiekiem na ziemi. Nigdy nikomu nie narzekaj na swojego męża.
Po szóste. Pieniądze są wspólne w rodzinie. Nie ma znaczenia, kto je zarobił. Należą do rodziny. Małe wydatki można omawiać lub nie. Ale duże wydatki muszą być uzgodnione. W każdej sytuacji pieniądze są wspólne.
Po siódme. Rozwiązuj wszystkie kłótnie tu i teraz. Inaczej wszystko tylko się kumuluje. Jeśli czujesz się niekomfortowo lub jesteś zazdrosna, rozwiąż to natychmiast. Nie czekaj, aż cała negatywność nagromadzi się w dużych ilościach.
Po ósme. Zapomnij o manipulacji. Nie działaj na pokaz. Nie zaczynaj intryg. Nigdy nie każ swojemu mężczyźnie czegoś zgadywać. Im prościej, tym lepiej. Żadnych zagadek, sekretów, sztuczek, intryg. Bądź bezpośrednia i szczera.
Po dziewiąte. Razem na dobre i na złe. I to nie są tylko pretensjonalne słowa. Tak właśnie powinno być. Jeśli dzieje się coś strasznego, choroba, nie ukrywaj tego, mów o tym natychmiast i otwarcie. Jeśli coś przydarzy się mężowi, pomóż mu, wspieraj go i kochaj jak zawsze. I żadna choroba nie powinna stać między wami.
I ostatnia, dziesiąta rzecz. Zawsze pamiętaj, że jutro wszystko może się diametralnie zmienić. Nigdy nie czyń z danej osoby sensu swojego życia. Zawsze myśl o tym, co zrobisz, jeśli nagle zniknie. To jest życie i wszystko może się zdarzyć. W każdej chwili możesz zostać sama. Nie trać przyjaciół, nie bądź zależna finansowo. To wszystko”.
Jak Ci się podoba ta rada? Co o tym sądzisz?




