Wszyscy dookoła mówią mi, że moja ukochana córka jest skąpa i radzą mi pozwać ją do sądu, żeby w końcu zapłaciła mi legalne alimenty. Dla mnie to bzdury, wolę niedojadać niż skarżyć się w sądzie na własne dziecko!
Moja córka zawsze była hojnym dzieckiem. Jako dziecko dzieliła się ze mną słodyczami, które przynosiła jej rodzina, a kiedy poszła na studia, przywoziła mi prezenty, nowy szalik, słodycze lub jakieś mało znane owoce.
Oczywiście przyniosło mi to wiele radości, chociaż powiedziałam jej, żeby nie wydawała na mnie pieniędzy, ponieważ ona też ich potrzebowała, a ja mogłam się utrzymać bez jej pomocy- wtedy jeszcze pracowałam.
Do 60 roku życia, kiedy pracowałam, mogłam sobie pozwolić na wszystko, czego potrzebowałam. Ale po 60 roku życia, z niewielką emeryturą, ledwo starcza mi na opłacenie mediów i kupienie podstawowego jedzenia.
Po prostu nie kupuję leków przepisanych przez lekarza, bo nie chcę głodować. Moja dieta składająca się ze zbóż, ziemniaków i czasami mleka nie jest dietą zbyt bogatą. W ogóle nie kupuję ubrań i butów, czasami dają mi je przyjaciele. Łatwiej jest z produktami higienicznymi, ponieważ jestem przyzwyczajona do kupowania najtańszych rzeczy, aby starczyły na długo.
Moja córka mieszka w stolicy z mężem i dziećmi. Odwiedzają mnie raz lub nawet dwa razy w roku i wtedy przypominam sobie, jak wygląda smażony kurczak, słodycze i świeże warzywa. Z córką nie mamy w zwyczaju rozmawiać o moich trudnościach, bo nie chcę być ofiarą, a ona chce myśleć, że sobie nie radzę.
Pewnego dnia w końcu się złamałam i powiedziałam jej, że nie mam pieniędzy na jedzenie, a moje jedyne kapcie są podarte, więc potrzebuję jej pomocy. Następnego dnia otrzymałem pomoc w skromnej formie.
Oczywiście nawet te pieniądze są błogosławieństwem. Ale w stolicy wydają takie pieniądze na kawę i ciasto, a oni po prostu rzucili mi je jakby chcieli powiedzieć: “Weź to i przeżyj!”.
Po tym zdecydowałam, że jeśli moja córka chce wierzyć, że wszystko jest w porządku, to niech nadal wierzy, a ja nie będę już prosiła o pomoc. W końcu jest dorosłą dziewczyną, powinna zrozumieć , że jej matka potrzebuje pomocy!




