Mocny tekst o starzeniu się rodziców, który każdy powinien przeczytać.
Trudno pogodzić się z faktem, że rodzice już nigdy nie będą tacy sami jak wcześniej. Z biegiem czasu zmieniają się nie tylko oni, ale także rola, jaką my odgrywamy w rodzinie.
Pamiętam moją mamę, gdy była młodą babcią swoich pierwszych wnuków. Była upartą, pewną siebie kobietą: zabrała swoje dwie małe wnuczki, położyła je na tylnym siedzeniu samochodu i pojechała na wieś.
-Warzywa powinny pochodzić tylko z własnego ogrodu!, Świeża zupa powinna być gotowana codziennie!.- mawiała
-Dlaczego nie masz nic w lodówce? Przyniosłam ci galaretę, Masz, weź trochę pieniędzy i kup sobie wreszcie ciepłą zimową kurtkę! , Zięciu, nie możesz prosto przybić półki? Zobacz, jak to się robi! i tak dalej….
Jakie są główne problemy młodych rodziców ze starszym pokoleniem? Są dwie opcje:
-Dziękuję, ale nie wtrącaj się w nasze sprawy lub odwrotnie: Oni mają gdzieś swoje wnuki, żyją własnym życiem!. Albo musimy jasno zdefiniować naszą przestrzeń i zbudować granice, albo denerwujemy się z powodu niechęci starszego pokolenia do pomocy nam. Czasami jedno i drugie.
Ale nagle, w pewnym momencie, zdajemy sobie sprawę, że babcia nie może już wspinać się na drzewo, aby przynieść wnukom jabłka. Nie może iść na spacer z wnukami do lasu, by zbierać grzyby i jagody: jej nogi nie działają. Nie może zabrać dzieci do kina i czekać tam przez godzinę: siedzenie w niewygodnej pozycji przez długi czas sprawia, że bolą ją plecy. Trudno jej odebrać wnuka z przedszkola: grupa znajduje się na trzecim piętrze. Nie trzeba dodawać, że ledwo może do nas dojechać autobusem, mimo że mieszkamy w sąsiedniej dzielnicy, i długo siedzi na korytarzu, odpoczywając.
Jakoś próbuje się zminimalizować obciążenie babci zatrudniając nianię lub starsze rodzeństwo. Ale jeśli przez dłuższy czas nie poprosisz jej o pomoc przy wnukach, obraża się.
-Zupełnie o mnie zapomniałaś. Czy nie jestem już potrzebna? – wypomina. To jest moja praca, po co mam żyć? nalega.
Stopniowo pojawiają się inne “prace”, które wypełniają jej życie: badanie w klinice, znalezienie tańszej apteki. I po prostu oglądanie wszystkich ulubionych programów w telewizji. I właśnie teraz najbardziej potrzebuje Ciebie i Twojej rodziny.
Najważniejsze jest, aby babcia zdała sobie sprawę, że jest kochana i potrzebna, niezależnie od tego, czy jest w stanie pomóc swoim dzieciom i wnukom, czy nie. Moja mama, na przykład, jest tak przyzwyczajona do “pomagania”, że kiedy zapraszam ją do naszego domu bez powodu, mówi:
-Cóż, nie będę się tam kręcić i nic nie robić.
Aby moja matka nie czuła się samotna, młodsze dzieci i ja od czasu do czasu odwiedzamy ją i zabieramy na spacer. Kiedy mamy już dość, idziemy do kawiarni coś przekąsić (żeby mama nie musiała stać przy kuchence). Czasami, razem z mamą i rodziną mojego brata, idziemy do parku, aby nakarmić kaczki i poczęstować się kanapkami i herbatą z termosu.
A ostatnio dowiedziałam się o bezpłatnych spotkaniach dla seniorów (tak, są takie spotkania! W ośrodkach kultury, bibliotekach, gminach), w najbliższym czasie wybieram się z mamą na warsztaty wyplatania koszy (nie pójdzie sama).
Psychologowie uważają, że życie osoby starszej nie powinno być budowane wokół problemów związanych z podtrzymywaniem własnego życia: dla zachowania inteligencji ważne jest zainteresowanie tym, co dzieje się wokół i poczucie bycia potrzebnym. A jeśli twoja babcia chce pomóc rodzinie, ale ma mało energii, możesz znaleźć sposób na wykorzystanie jej entuzjazmu.
-Upiecz kilka ciast, twoje są smaczniejsze niż w sklepie obok. Przyjdę w niedzielę wieczorem i je odbiorę – mój syn je uwielbia. Niech to stanie się tradycją, jeśli babcia jest w stanie to zrobić. Lub – nie mogę rozwiązać tego problemu z tym serwisem. Linia jest ciągle zajęta. Czy możesz spróbować jutro rano? Wstajesz wcześnie. I tak dalej.
Zostawiłam mamie jeden dzień w tygodniu, kiedy odbiera wnuczkę z przedszkola, idzie z nią na spacer i przyprowadza do domu (szczerze mówiąc, mnie samej jest łatwiej, ale ten czas należy tylko do nich). A kilka razy w miesiącu proszę ją, żeby posiedziała z moimi córkami wieczorem – idziemy z mężem w odwiedziny do znajomych albo do kina (tak, spokojnie mogę zostawić dzieci same, a potem muszę odwieźć mamę do domu, ale jednak).
Moja mama wie, że jest potrzebna. A dzieci rozumieją, że starość należy szanować. Mam szczerą nadzieję, że kiedyś moje dziewczynki będą traktować mnie tak samo.




