Odpowiedź starszej pani zszokowała oszustów.

O 9 rano zadzwonił telefon. Magda odłożyła gazetę i podniosła słuchawkę.

– Pani wnuk właśnie miał poważny wypadek! To jego wina! – mówił nieznany mężczyzna. Rozbił drogi samochód, są ofiary śmiertelne i może zostać skazany na pięć lat więzienia. Jeśli chce pani pomóc mu uniknąć więzienia, musi pani zapłacić!
– Ile ?
– Trzydzieści tysięcy. Przygotuj pieniądze, wkrótce przyjdzie po nie człowiek. Ale jeśli powiesz o tym komukolwiek, twój  wnuk na pewno wyląduje w więzieniu.
– Ale ja nie mam takich pieniędzy w domu. Muszę iść do banku. A to jest po drugiej stronie miasta.
– Przygotuj się i wyjdź. Zawieziemy cię. Ale pamiętaj – nie mów nikomu ani słowa! To leży w interesie twojego wnuka.

Po przejechaniu połowy miasta, w końcu dotarli do banku. Kierowca przyłożył palec do ust. Gest przypominający jej o zachowaniu ciszy. Magda odwzajemniła gest. Wróciła pół godziny później.
– Co za pech. Zapomniałam kodów PIN. Muszę jechać  do domu na wsi. Mam je tam w notesie.

Dom na wsi jest oddalony o 20 kilometrów. Magda wzięła z stamtąd również dwa worki ziemniaków i cebuli.
– Chodź, załaduj to do bagażnika i zawieź mnie!
– Do banku? kierowca zapytał ponownie.
– Nie jadę do banku z ziemniakami. Po drodze zatrzymaj się w supermarkecie. Muszę kupić trochę mleka.
Kierowca zaczął się denerwować. Ale Magda była spokojna.

-Zamierzasz tam siedzieć? Pomóż mi – powiedziała starsza pani, wysiadając z samochodu. Oszust potulnie podążył za nią na piąte piętro. Tam czekała już na niego policja.
– Ale co wnukiem, mężczyzna był zdezorientowany.
– Nie mam wnuka i nie było żadnego wypadku.
–  To dlaczego poszliśmy do banku?
– Jak to po co? Żeby zapłacić czynsz.
– A na wieś?
– Po ziemniaki! No już, już. Nie jestem zwykłą staruszką, jestem emerytowanym majorem policji! Trafiliście na  złą kobietę, chłopcy!

Rate article
Wyznaj Sekret
Odpowiedź starszej pani zszokowała oszustów.