Kobiety, które nie chcą mieć dzieci i nie zamierzają też wychodzić za mąż.

Spotkałam te kobiety w różnych okresach mojego życia. Nie są do siebie podobne, ale łączy je jedno: absolutnie nie chcą wychodzić za mąż i mieć dzieci. Psychologowie, po przeczytaniu ich historii, oczywiście zaproponują rozwiązanie problemu, ale myślę, że jeśli są one  z tym szczęśliwe, wystarczy zrozumieć i zaakceptować ich stanowisko. Każdy z nas ma swój własny pogląd na szczęśliwe życie. Ludzie mają prawo być różni!

Alina, 32 lata, manikiurzystka, stylistka

Poznałam Alinę w okresie kwarantanny, kiedy wszystkie salony kosmetyczne były zamknięte, a kobiety chciały mieć zrobione paznokcie. Pracowała w domu, czasami jeździła do klientów, przed kwarantanną wynajmowała miejsce w dobrych studiach kosmetycznych. Alina jest specjalistką od wszystkiego: wykonuje manicure i pedicure, specjalizuje się w laminowaniu i przedłużaniu rzęs, brwi i włosów. Potrafi wykonać profesjonalny makijaż, na przykład dla panny młodej.

Alina urodziła się w małym miasteczku. Miała 10 lat, kiedy podczas urodzin jej dziadka jej ojciec i wujek (mąż siostry jej matki) pojechali do sklepu kupić alkohol i stracili kontrolę nad samochodem, oboje zginęli. Od tego momentu jej życie się zmieniło. W tej rodzinie nie obchodzono już urodzin, ale nie to było najważniejsze. Dorośli postanowili sprzedać swoje mieszkania i zamieszkać w domu jako duża rodzina: dziadkowie, mama Aliny z młodszą siostrą oraz ciotka z dwójką dzieci.

Alina była najstarsza, więc opieka nad trójką dzieci, sprzątanie domu i gotowanie często spadały na jej barki, podczas gdy starsi członkowie rodziny byli w pracy. Kilka lat później ciotka ponownie wyszła za mąż i urodziła kolejne dzieci. Nowy mąż i dzieci ciotki nadal z nimi mieszkali. Dorośli być może planowali żyć jako duża, zjednoczona rodzina w dużym domu, ale między krewnymi nie było przyjaźni, a skandale zdarzały się regularnie.

Zaraz po szkole Alina spakowała walizki i wyprowadziła się z tej hałaśliwej rodziny. Nie ma wyższego wykształcenia, ale opanowała kilka specjalności kosmetycznych, stała się doskonałym technikiem paznokci i zbudowała bazę klientów oraz bardzo przyzwoity dochód. Alina wynajmuje mieszkanie i pracuje w nim. Kilka lat temu zainwestowała w nowo wybudowany dom i planuje zrobić tam parapetówkę przed nowym rokiem. Absolutnie nie chce z nikim mieszkać i, jak sama mówi, wypełniła limit wychowywania dzieci. Około siedem lat temu próbowała wspólnego życia z mężczyzną. Trwało to kilka miesięcy. Jako dziecko wypełniła również limit gotowania, prania i sprzątania domu. Alina nie gotuje, kupuje gotowe jedzenie lub jada w restauracjach, a raz w tygodniu do jej mieszkania przychodzi kobieta i sprząta. Zarabia wystarczająco dużo pieniędzy, aby uniknąć prac domowych. Nosi wygodne ubrania, których nie trzeba prasować, więc może je po prostu wrzucić do pralki, wyjąć i założyć. Ma świetną pralkę z funkcją suszenia. Według niej widok rozwieszonego prania wpędza ją w depresję. Raz na rok lub dwa odwiedza swoich krewnych, ale nigdy nie zaprasza ich do siebie. Absolutnie nie chce wychodzić za mąż ani mieć dzieci, czasami nawiązuje relacje z mężczyznami, ale od razu daje do zrozumienia, że nie jest przystosowana do życia rodzinnego.

Krystyna, 41 lat, prawniczka

Poznałyśmy się na zajęciach jogi. Krystyna jest ładna, zadbana, inteligentna, wykształcona i bystra. Dziesięć lat temu założyła własną kancelarię prawną, a także wykłada “Podstawy prawa” na prestiżowym uniwersytecie. W młodości przez kilka lat była zamężna,  zaraz po studiach wyszła za mąż. Mąż ją zdradzał, złożyła pozew o rozwód i przysięgła, że nigdy więcej nie przekroczy progu urzędu stanu cywilnego. Jest pewna, że wszyscy mężczyźni zdradzają, ale nie wszystkie żony o tym wiedzą. Ma podwyższone poczucie obrzydzenia do nich. Pewnego razu, gdy była dzieckiem, przyjaciel zaproponował jej poczęstunek w postaci tabliczki czekolady, odgryzł połowę i dał Krystynie drugą, ale pozostała po niej ślina, która spowodowała wymioty u Krystyny. Kiedy dowiedziała się o niewierności męża, jej żołądek zareagował tak samo. Ktoś płacze, cierpi, a ona cały wieczór wisi nad toaletą.

Z powodu zwiększonej wrażliwości nie chce mieć dzieci, ponieważ odziedziczą 50%  genów po mężczyźnie, z którym nie zamierza żyć. Zapytałam ją o jej codzienne życie. Teraz ma gosposię, ale co było w czasie małżeństwa, czy wykonywała “kobiece” obowiązki w domu? Odpowiedziała, że od razu postawiła mężowi warunek, że nie będzie podnosić jego brudnych skarpet i majtek z ziemi, nawet po to, by wrzucić je do pralki. Uważa, że kobieta, która pierze bieliznę mężczyzny, poniża i niszczy siebie jako osobę. Dorosły powinien sam dbać o siebie.

Porozmawiajmy o tym. Co sądzisz o tych kobietach? Napisz swoją opinię w komentarzach. Być może któraś z czytelniczek opowie historię szczęśliwego życia rodzinnego i radości z macierzyństwa lub wyjaśni swoją pozycję jako kobiety bezdzietnej.

Rate article
Wyznaj Sekret
Kobiety, które nie chcą mieć dzieci i nie zamierzają też wychodzić za mąż.