Nigdy nie czytaj e-maili i wiadomości małżonka.

Sara była trochę nerwową kobietą. Jak wiele innych kobiet po czterdziestce, które od dawna mieszkają ze swoimi mężami i czują, że coś jest nie tak w ich życiu, że ich mężowie z jakiegoś powodu wracają późno z pracy, że jest jesień, a one są po prostu smutne. Ich córka  jest dorosła i mieszka osobno.

Pewnego razu mąż Sary po raz kolejny wrócił bardzo późno do domu.

-Przepraszam, jestem zajęty pracą.

Powiedział szybko, odwracając się i zasłaniając oczy. Sara go dyskretnie obwąchała: nie było czuć alkoholu. Ale kobieta to bardzo wrażliwe urządzenie. Do diabła z alkoholem, to byłoby nieprzyjemne, ale całkiem zrozumiałe. Mężczyzna pachniał perfumami. Prawie niezauważalnie, ledwie, lekko. Kobiecymi perfumami.

Sara zrozumiała: zdrada. Tak, czekała na to od dawna. Czekała i bała się. Miała nadzieję, że nigdy jej się to nie przydarzy, zawsze żyli spokojnie. Ale wtedy…

Próbowała go o to zapytać, ale zawsze mówił o pracy. Kilka razy w tygodniu wracał do domu zbyt późno. Sara nie mogła tego znieść. Kiedy jej mąż był w łazience, spojrzała na jego telefon, który leżał na kuchennym stole i zdawał się mówić:

-Spójrz na mnie, przeczytaj wszystko, co mam .

Hasło? Nie bądź śmieszny. Każda kobieta zna hasło do telefonu mężczyzny. Mężczyźni są bardzo banalni i prymitywni.
Tak, są. Jakaś Wiktoria. Sara zaczęła czytać korespondencję i prawie upuściła telefon.

-Dziś był ogień! – napisała  z wesołymi emotikonami.

-Naprawdę byłem pod wrażeniem! – odpowiedział jej mąż

– Taka pasja. Bardzo mi się podobało to przy oknie.
Sara nie czytała dalej, kręciło jej się w głowie. Dwadzieścia lat razem. No dobrze, dziewiętnaście. Tyle przeżyli, ich córka była chora, miała zapalenie ucha. Potem zmarła jego matka. Potem wypadek jej męża, miesiąc w szpitalu, noga w gipsie przez sześć miesięcy, kule. Potem mąż został zwolniony z pracy, a Sara musiała na wszystko zarobić sama.
A po tym wszystkim taka zdrada. Namiętność z oknem!

Jej mąż wyszedł:

-No to idziemy spać?.
-Idź spać – odpowiedziała Sara. – Mam jeszcze naczynia do pozmywania.
-Co robisz?

Sara odwróciła się do zlewu. Nie mogła powiedzieć mężowi, że czytała jego wiadomości. I nie mogła się powstrzymać. Chciała rzucić naczynia na podłogę i krzyczeć. Ale powstrzymała się. Nie wiedziała, co robić, jak dalej żyć.
Rano, kiedy jej mąż poszedł do pracy, zaczęła dzwonić do przyjaciółek.

Jedna z nich powiedziała tylko rozwód. Druga powiedziała:

-A czego się spodziewałaś, oni wszyscy tacy są.

Trzecia zasugerowała, żebym kontynuowała czytanie miłosnych wiadomości. A później powiedziała do męża. “Pierdol się”.

Zadzwoniła też do mnie. Jestem mężczyzną, powinienem wiedzieć, jak się zachować w takich sytuacjach. Sara i ja przyjaźnimy się od najmłodszych lat. Odpowiedziałem:

-Nie możesz czytać korespondencji swojego męża. Niewiedza jest główną receptą na szczęśliwe małżeństwo. A teraz jest już za późno. Krótko mówiąc, ja też nie dawałem dobrych  rad.
Sara postanowiła odbyć “ważną rozmowę”. Ale kiedy szykowała się wieczorem (jej mąż łapczywie jadł kiełbaski z musztardą), pomyślała: teraz nastąpi całkowite załamanie. Nie, lepiej zrobić to później. Przestraszyła się.

I tak planowała przez cały miesiąc, po czym odwołała swoją decyzję. Nie mogła pogodzić się ze zdradą, ale też szalenie bała się, że wszystko zepsuje. Ten stan ją bardzo dręczył. Nie spała, brała tabletki, schudła siedem kilogramów.
W końcu nakazała sobie: dzisiaj!

Mężczyzna wrócił, znów z tym samym lekkim zapachem perfum, który przyprawiał Sarę o mdłości. Zebrała myśli, ale mężczyzna uśmiechnął się, trochę zawstydzony:

Sara … Posłuchaj… Jest taka sprawa… Nie chciałem nic mówić. Nie wiedziałem, jak zareagujesz. Ale teraz muszę.
Usiadła na stołku w korytarzu. “To już koniec” – pomyślała obojętnie.
-Zapraszam na nasz występ! – powiedział uroczyście mężczyzna.

Sara zakołysała się na stołku i chwyciła rękaw płaszcza.

Tak. Przez cały ten czas mężczyzna ćwiczył. Wieczorami. W szkole marzył o zostaniu aktorem, ale poszedł do technikum. Został inżynierem. Pewnego dnia nagle zobaczył ogłoszenie: studio teatralne szuka mężczyzn. Zdecydował się i zadzwonił. Byli szczęśliwi, że go widzą: były tylko kobiety, za mało mężczyzn. Był szczęśliwy. Zaczęli próby Czechowa. Sztuka Mewa. Wiktoria grała główną rolę. Mimo, że miała ponad trzydzieści lat i dwóch synów.

Cała ich korespondencja dotyczyła prób. Cała namiętność była tylko na scenie.
Po występie Wiktoria podeszła do Sary:

-Od razu cię rozpoznałam, twój mąż tyle mi o tobie opowiadał, że to było proste! Jesteś wspaniała.

To było szczęśliwe zakończenie tej historii. Prosty wniosek z tej historii jest taki, że nigdy nie należy czytać korespondencji męża!

Czy kiedykolwiek czytałaś czyjeś e-maile i wiadomości? Czy byłaś w podobnej sytuacji?

Rate article
Wyznaj Sekret
Nigdy nie czytaj e-maili i wiadomości małżonka.