Moja żona i ja chcieliśmy mieć zwierzaka od dłuższego czasu, więc kiedy przechodziliśmy obok schroniska, postanowiliśmy zrobić dobry uczynek – i dać jednemu z nich dom i miłość!
Mój stary przyjaciel pracował w tym schronisku, więc łatwo było nam umówić się na wizytę i wybrać kociaka. Kiedy tam dotarliśmy, zabrał nas do nowo przybyłych kociąt, które zostały znalezione na przedmieściach.
Było ich trzy. Pierwszy był czarny z białą łatką przy uchu, drugi był biało-czarny, a trzeci miał trzy kolory, w których dominował kolor czarny. Trzeci od razu podbiegł do mojej żony , a ona bez wahania dokonała wyboru.
Poczekaliśmy chwilę, aż nasz przyjaciel przyniesie nam naszego Joe (moja dziewczyna od razu wymyśliła dla niego imię). Później w końcu zabraliśmy zwierzaka i wróciliśmy do domu.
Przez całą drogę do domu głośno mruczał, co bardzo cieszyło moją dziewczynę. Kiedy dotarliśmy do domu i otworzyliśmy transporter i wtedy zauważyliśmy, że nie był sam. Pierwszy kotek leżał obok niego i oba głośno mruczeli.
Na początku moja żona i ja myśleliśmy o zwróceniu go, ale potem zdecydowaliśmy się zatrzymać dwa kotki i napisaliśmy do pracownika schroniska, że mamy dwa i że jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi.




