Nie będziesz już w stanie tego ukryć….

-Jak długo zamierzałaś ukrywać ciążę? To już czwarty miesiąc! – ginekolog wprawił Kingę w osłupienie swoim pytaniem.

Kiedy była młoda, zdecydowała, że powinna kontynuować rodzinną tradycję i zostać  nauczycielką, tak jak jej rodzice. Teraz pracowała już jako dyrektor szkoły i nie wyobrażała sobie życia bez szkoły. Chyba że jazda na nartach (jej hobby od najmłodszych lat) odciągała ją na chwilę od nauczania.

Jej myśli ścigały się ze sobą.

Co robić, co robić? Nie miała męża.

Za późno na usunięcie ciąży.

Jak mam urodzić w wieku 38 lat? Co powiedzą w pracy? Co pomyślą uczniowie ? Co pomyślą ich rodzice?

I o wszystkim musiała decydować sama, bo nie miałam nikogo, kto mógłby mi doradzić. Nie miała braci ani sióstr. Pochowałam rodziców dawno temu. Jej przyjaciele mają własne dzieci, rodziny i zmartwienia. Nie było sensu informować ojca dziecka. Niewiążący związek został zerwany dawno temu.

Kinga postanowiła milczeć, by nie niepokoić kolegów i przyjaciół nowiną. Ale jak można to ukryć ? Ciąża stawała się coraz bardziej zauważalna. Chociaż jej koledzy i uczniowie dyplomatycznie milczeli i nie zadawali pytań, sąsiedzi już szeptali.

Ginekolog, do której  była zapisana, bardzo ją wspierała i dodawała otuchy swojej pacjentce. Przekonała ją, że spokój jest najważniejszą rzeczą, jakiej potrzebują matka i dziecko. Ale Kinga i tak przeszła załamanie nerwowe. Niektórzy  nieostrożni uczniowie śmiali się, szeptali. Miała wrażenie, że śmieją się z niej.

Ledwo doczekała dzwonka, zanim wybuchła płaczem,  kiedy wbiegła do pokoju nauczycielskiego, była cała we łzach. Jej koledzy próbowali ją uspokoić. Rozmawiali z nią, podawali jej wodę i zdecydowali, że trzeba wezwać karetkę. I zrobiliby to, ale dzięki dużo starszej nauczycielce nie zrobili tego. Nauczycielka, weszła do pokoju nauczycielskiego i zobaczyła Kingę zalaną łzami i natychmiast wszystko zrozumiała.

-Nie powinnaś płakać!

Życie podzieliło się z tobą wielkim darem, nie będziesz już starą panną, ale młodą matką! Bądź szczęśliwa, nie płacz!

Kinga uśmiechnęła się, a wszyscy wokół niej spojrzeli na siebie i roześmiali się.

-Wszystko będzie dobrze!- powtarzali jej koledzy, a ona im uwierzyła i uspokoiła się. Później nic złego nie działo się z ciążą. Kinga przestała się martwić i z niecierpliwością czekała na poród. Jej syn urodził się w terminie. Ma już 20 lat. Naprawdę stał się darem losu dla Kingi.

Rate article
Wyznaj Sekret
Nie będziesz już w stanie tego ukryć….