Shelley Crowley dowiedziała się od lekarzy, że jej ciąża jest zagrożona. Shelley natychmiast trafiła do szpitala. Sytuacja pogarszała się i w pewnym momencie pojawiło się poważne zagrożenie dla życia dziecka i samej Shelley. Dlatego lekarze zdecydowali się na wykonanie cesarskiego cięcia w trybie nagłym.
Niestety, podczas zabiegu Shelly zapadła w śpiączkę. Jej córka została przeniesiona na specjalny oddział dla noworodków. Matka dziewczynki długo nie odzyskiwała przytomności, a lekarze nie dawali dobrych rokowań.
Jedna z pielęgniarek postanowiła przyprowadzić córeczkę do Shelly, mając nadzieję, że wtedy poczuje matczyne szczęście i będzie w stanie wyjść ze śpiączki. Gdy tylko dziecko zapłakało, kobieta natychmiast otworzyła oczy.
W tym momencie pielęgniarka zauważyła gwałtowny wzrost aktywności wszystkich narządów wewnętrznych na monitorach, co wskazywało na nagłą poprawę. Kilka miesięcy później Shelly w pełni wyzdrowiała i samodzielnie opiekowała się córką.




