Wszyscy pewnie znamy wiele historii o tym, jak synowe kłócą się z teściowymi i na odwrót. Nigdy nie sądziłam, że i mnie to spotka. Ale niestety dokładnie tak się stało. Moja teściowa zamieniła moje życie w piekło.
Poznałam moją przyszłą teściową, kiedy Wiktor szedł do wojska. Nie polubiła mnie już przy pierwszym spotkaniu. I wszystkie moje wysiłki, by zmienić jej zdanie o mnie, szły na marne.
Kiedy Wiktor wrócił z wojska, oświadczył mi się. Zaczęliśmy przygotowania do ślubu. A wtedy moja teściowa próbowała wszystko zepsuć. Powiedziała Wiktorowi, że nie czekałam na niego gdy był w wojsku, że widziała mnie z innymi facetami. Miałam szczęście, że Wiktor bardzo mnie kocha i mi ufa. Inaczej byłoby po wszystkim.
Moja teściowa już dawno rozwiodła się ze swoim mężem. Tak się złożyło, że po ślubie zaczęliśmy mieszkać z moim teściem. Miał bardzo duże i przestronne mieszkanie. Teściowa przychodziła do nas co kilka dni i bez przerwy mnie obrażała. Nie sprzątałam jak trzeba, nie prałam jak trzeba i źle gotowałam. I robiłam to wszystko naprawdę dobrze. Ani mój mąż, ani teść nigdy nie narzekali.
A potem moja teściowa nagle zapragnęła wnuków. A my planowaliśmy pożyć trochę dla siebie. Zobaczyć świat, zarobić trochę pieniędzy. Nie podobało jej się to stanowisko i zaczęła wszystkim mówić, że jestem bezpłodna i nie mogę mieć dzieci.
Tego było już za wiele. Wiktor poszedł porozmawiać z matką. W odpowiedzi powiedziała, że znalazł złą żonę, że nie pasuję do niego. Z powodu ciągłych nerwów moje zdrowie się pogorszyło .
Teściowa jest jedynym problemem w moim życiu. Mąż mnie kocha, ja jego też. Mam dobrą pracę, wielu przyjaciół. I tylko teściowa uważa, że jestem do niczego. Po jakimś czasie zaszłam w ciążę.
Kiedy byłam w 9 miesiącu ciąży, teściowa postanowiła zrobić aferę. Nic jej nie powstrzymało. Zaczęła mówić przykre rzeczy o moich rodzicach. Wtedy nie wytrzymałam. Krzyczałam na nią:
– Wynoś się natychmiast z mieszkania! Nie chcę cię więcej widzieć ani słyszeć!
Teściowa wyszła. A potem powiedziałam mężowi:
-Nie chcę już nigdy w życiu widzieć ani słyszeć twojej matki.
Urodziłam chłopca. Według Wiktora jego matka bardzo kocha swojego wnuka. Minęły prawie 3 lata, odkąd ją ostatni raz widziałam. I jest mi z tym dobrze. Wiktor zabiera syna i odwiedza ją, nigdy mu tego nie zabraniam. Ale nie chcę jej więcej widzieć. Zrujnowała 7 lat mojego życia.
Myślisz, że postąpiłam słusznie?




