Wytrzymał tydzień: potem przyprowadził dzieci z powrotem!

Mój przyszły mąż i ja poznaliśmy się po ukończeniu studiów, kiedy oboje szukaliśmy pracy. Później wzięliśmy ślub i mieliśmy dwójkę dzieci. Ale potem mój mąż stracił pracę i zaczął błądzić. Przez długi czas próbowałam ratować rodzinę, ale w końcu się poddałam i po prostu go wyrzuciłam. Zabrał ze sobą dzieci. I oto, co się stało!

Przyprowadził je z powrotem i oznajmił, że nie ma pieniędzy, aby je wyżywić. Tak właśnie było. Nie miałam złudzeń, że i tak je przywiezie. A on naturalnie chciał z nimi wrócić. Przecież jego matka (moja ukochana teściowa) “spiskowała ze mną” i nie pomagała mu finansowo. Karmiła dzieci, ale nie jego. Dobrze, że dzieci tak naprawdę nie rozumiały co się dzieje i szczerze wierzyły, że pojechały w odwiedziny do babci na tydzień.

Są bardzo szczęśliwe, że wróciły do domu. Ja oczywiście nie ingeruję w ich kontakty z ojcem. Tak, nawet po tym, co mi zrobił. Kochają go i nie zamierzam pozbawiać ich kontaktu z nim.

Wygląda na to, że moje zachowanie go zszokowało. A raczej niesamowicie oszołomiło. Próbowałam w każdy możliwy sposób udowodnić, że go nie kocham, próbowałam zranić go tak bardzo, jak on zranił mnie.

Teraz nie zaprzeczam, że nadal go kocham, inaczej nie wytrzymałabym z nim ośmiu lat i nie próbowała wszystkiego naprawić. Ale nie będziemy już razem mieszkać. Takie jest moje stanowisko. Akceptuję jego pomoc przy dzieciach – zabiera je na spacer, gdy pracuję, może pójść z nimi  do sklepu i coś ugotować, ale potem wraca do domu do swojej matki. Dopóki nie odzyskam sił, a moja młodsza córka jest jeszcze mała, nie mogę sobie pozwolić na wojnę w domu.

Myślisz, że to dobra decyzja?

Rate article
Wyznaj Sekret
Wytrzymał tydzień: potem przyprowadził dzieci z powrotem!