Moje życie zmieniło się diametralnie po modlitwie o zdrowie pewnej kobiety

Kiedy skończyłam siedemnaście lat, zostałam sierotą. Moja matka, która była moją żywicielką i wsparciem, została pokonana przez straszną chorobę i pierwszego dnia wiosny zmarła.

Byłam kompletnie zrozpaczona. Nie wiedziałam, co robić dalej. Jak żyć? W kompletnej apatii błąkałam się po ulicach miasta, bo mój dom stał się pustym miejscem. Moje środki do życia również się kończyły.

Usiadłam na pierwszej napotkanej ławce i zaczęłam płakać. Jakaś kobieta przeszła obok i zapytała mnie, co się stało. Odpowiedziałam pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy:

– Jestem głodna!

Kobieta w milczeniu wyciągnęła bułkę ze swojej torby i podała mi ją.

-Dziękuję. Ale nie mam czym zapłacić. Mogę się za ciebie pomodlić.

Tak, tego dnia szczerze się modliłam. I za tę kobietę też. Bo po spotkaniu z nią poczułam, że nie wszystko jest takie beznadziejne. Miałam nadzieję na znalezienie pracy. Ale nie wiedziałam jeszcze, gdzie się udać.

Kwiecień był ciepły, zaczęłam częściej wychodzić z domu. Wśród ludzi, czułam się bardziej komfortowo. Wybrałam miejsce na ławce, z którego widziałam całą ulicę.

-Witaj, kochanie, kobieta, która dwa tygodnie temu kupiła mi bułkę, stanęła przede mną, – dziękuję ci, dziecko, za twoją modlitwę. Po tym, jak cię poznałam, wszystko stało się dla mnie lepsze, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

-Może tak, zgodziłam się.

– A ty jak?

-Szukam pracy!

-Pracy? Jakiej pracy?

-Jakiejkolwiek!

-Lubisz kwiaty?

-Lubię!

-Więc chodź ze mną. Nauczę cię, jak układać kwiaty w bukiety i kosze..

Nie mogłabym prosić o lepszą ofertę.

Od tego czasu minęło pięć lat. Nadal pracuję dla tej pani, dzięki Bogu za tamto spotkanie….

Rate article
Wyznaj Sekret
Moje życie zmieniło się diametralnie po modlitwie o zdrowie pewnej kobiety