Wcale mnie nie zdziwiło, że teściowa odwiedzi nas w Sylwestra. Zaskoczyło mnie tylko to, że będzie z facetem. Tylko tak mógł zakończyć się ten absurdalny rok. Moja teściowa to trochę “koleżanka “. Prosi, żebym mówiła do niej Lidka, uwielbia kapelusze, szampana, wychodzenie za mąż i w ogóle uważa się za osobę towarzyską, a przed emeryturą pracowała w pralni chemicznej.
W swoim życiu miała pięciu mężów i pracowała tylko między ślubami. Zawsze żyła z mężów, nigdy sobie niczego nie odmawiała. Ale ostatni rok zaskoczył nas wszystkich. Znalazła młodego mężczyznę. Mało tego…. Znalazła młodego obcokrajowca na stare lata. Facet wygląda na około 40 lat. Wysłała nam ich wspólne zdjęcia.
Dzwoni więc do nas w sobotę o 8 rano. Chociaż wie, że w weekendy śpimy co najmniej do 10.
– Więc wygląda to tak. Przylatujemy w Sylwestra. Odbierz nas z lotniska. I zróbmy wszystko w najwyższej klasie. Bez galaretek i kiełbasek. Póki masz czas, kup jakąś dobrą rybę. I zrób sałatkę z kalmarów. Uwielbiam też marynowane grzyby i oliwki. Nie chcę cię stresować, ale powinnaś przyjmować gości w elegancki sposób. I jesteśmy ci winni drinka.
Mój mąż był oburzony zachowaniem matki. Wymyślaliśmy różne sposoby, by grzecznie jej odmówić. Bo nie jesteśmy gotowi oddać wszystkich naszych oszczędności na dobre przyjęcie dla mamy i jej nowego chłopaka. Nowy Rok powinien zacząć się dobrze!
Właśnie nad tym się zastanawiamy. Jak delikatnie powiedzieć o tym teściowej? Dajcie jakąś wskazówkę!




