Moja matka postanowiła wyjść za mąż i zapomnieć o córce i wnukach

Moi rodzice żyli razem szczęśliwie przez ponad 30 lat. Kiedy mój ojciec miał 60 lat, zmarł. Moja matka została sama mając 55 lat. Pomagałam mamie finansowo, odwiedzałam ją kilka razy w tygodniu, a nawet zaproponowałam, żeby się do mnie wprowadziła. Zgodziła się i przeprowadziła. Mój mąż, dwóch synów i ja mieszkamy w dość sporym domu. Moja matka przejęła gotowanie i sprzątanie, co dało mi możliwość prowadzenia biznesu i nie martwienia się o to, że moje dzieci będą głodne.

Mama bardzo pomagała mi w domu. Odbierała dzieci ze szkoły, zawoziła je na różne zajęcia, gotowała , kupowała artykuły spożywcze i sprzątała. Moje życie stało się bardzo łatwe . Mój mąż i ja pogrążyliśmy się w biznesie, nie martwiąc się o nasze dzieci. Byłam pewna, że moja mama jest szczęśliwa mieszkając z nami. Dzieci ją uwielbiały, nigdy nie było żadnych konfliktów z moim mężem, a mama nie była smutna, że mieszka sama. Myślałam, że to był jej pomysł na rodzinną idyllę.

Pewnego wieczoru po pracy piłam z mamą herbatę i rozmawiałyśmy. Powiedziała mi, że na naszym osiedlu odbywają się spotkania, że tak powiem 50 plus. Powiedziała, że bardzo chciałaby wziąć udział w następnym i kogoś poznać. Szczerze mówiąc, nie od razu zrozumiałem, o co jej chodzi. W końcu niedawno została wdową , a już zamierzała poznawać nowych mężczyzn. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale nie powiedziałam o tym mamie.

Minął tydzień i zapomniałam o naszej rozmowie. Kiedy wróciłam do domu z pracy, zobaczyłam mamę w bardzo dobrym nastroju. Poszła na spotkanie, spotykała się i rozmawiała z ludźmi. Od tego dnia chodziła na te spotkania w każdy poniedziałek. Musiałam brać wolne w pracy, aby w tym czasie zająć się dziećmi.

Szczerze mówiąc, wcale nie lubiłam tych spotkań, ale moja mama nie opuściła ani jednego. To właśnie tam poznała swojego przyszłego męża. Od razu przypadli sobie do gustu. Mama często spędzała z nim czas, chodzili razem na spacery, do teatrów i na wystawy. Nie mogłam tego zrozumieć, bo miała ponad 50 lat i wieczorami wychodziła na randki. Byłam pewna, że minie miesiąc lub dwa i mamie się to znudzi.

Ale pewnego wieczoru mama zaczęła ze mną rozmawiać o swoim możliwym małżeństwie. Zapytała mnie, co o tym myślę. Powiedzieć, że byłam zszokowana, to mało powiedziane. Co oznacza “małżeństwo”? W końcu niedawno pochowała męża, a już ponownie szukała nowego. Dlaczego miałaby to robić? Ma mnie i wnuki. Nie rozumiem, po co jej  ślub.  Moja matka była bardzo urażona tymi słowami i poszła do swojego mieszkania, aby spędzić tam noc. Nawet do mnie nie zadzwoniła. Ja też postanowiłam do niej nie dzwonić, ale dać jej czas do namysłu.

Tak minął miesiąc. Byłam bardzo zdenerwowana, że nie próbowała poprawić naszej relacji. Po prostu nas zostawiła. Zabrała swoje rzeczy, kiedy nie było nas w domu. Byłam bardzo zdziwiona, bo ona wie, jak bardzo jej potrzebujemy, nie mamy z kim zostawić dzieci.
A wczoraj otrzymałam telefon od mojej matki. Wyszła za mąż za tego mężczyznę. Nie wiem, co chciała usłyszeć w odpowiedzi. Nie rozumiem jej postępowania, dla mnie jest kobietą, która zdradziła pamięć zmarłego męża. Zostawiła nas też w trudnej sytuacji. Jak mogę teraz utrzymać z nią relację? Jak mogę jej wybaczyć?

Rate article
Wyznaj Sekret
Moja matka postanowiła wyjść za mąż i zapomnieć o córce i wnukach