Mój ojczym wychowywał mnie przez 20 lat, a ja nie chciałam nazywać go tatą

Kiedy jesteś dzieckiem, nie rozumiesz wielu rzeczy. Kiedy miałam siedem lat, nie rozumiałam, dlaczego tata nas zostawił

Tata był dla mnie najlepszą osobą na ziemi. Cały czas się razem bawiliśmy, spędzaliśmy czas – bardzo go kochałam. Pewnego dnia wszystko się zmieniło, spakował swoje rzeczy, pocałował mnie w głowę i wyszedł z mieszkania. Nigdy więcej nie pojawił się pod naszymi drzwiami.

Moja matka wyjaśniła, że to się po prostu zdarza. Że przestali się kochać. A ja byłam na nią zła! Później, jako dorosła osoba, wiedziałam, że mój ojciec miał kochankę, która zaszła z nim w ciążę. Poszedł do niej. Zabroniła nam się widywać, a on się nie kłócił.

Matka dostawała alimenty i pracowała. Nie mogę powiedzieć, że głodowałyśmy – miałyśmy wystarczająco dużo pieniędzy. Ale brakowało mi uwagi – mama zawsze była w pracy, a wieczorem czekało sprzątanie, gotowanie, prasowanie.

Kiedy miałam 10 lat, mama wyszła za mąż za  Wiktora. Nienawidziłam mojego ojczyma!!! Uważałam, że mama celowo wyrzuciła mojego tatę, żeby sprowadzić do domu innego mężczyznę. I chociaż od tego czasu minęły trzy lata,  uważałam, że zrobiła to celowo.

Ojczym traktował mnie dobrze, pomimo moich wybryków. Rozpieszczał mnie, ale ja ciągle myślałam o tacie. A mój tata nigdy do mnie nie zadzwonił ani nie przyszedł. Jako nastolatka postanowiłem odnaleźć ojca. Wbiłam sobie do głowy, że mama po prostu nie pozwoliła mu do nas przyjechać.

Znalazłam ojca, pracował w tym samym warsztacie samochodowym. Nie chciał zmienić pracy, w przeciwieństwie do swojej rodziny.

Pamiętam, kiedy przyszłam do niego – na początku mnie nie poznał. Kiedy to zrobił, zdałam sobie sprawę, że nie będzie to spotkanie, które sobie wyobrażałam. Ojciec nie rzucił się, by mnie przytulić. Ogólnie wyglądał na obcego i zdystansowanego. Pachniał alkoholem i zdałam sobie sprawę, że jest pijany.

Zarzuciłam mu ramiona na szyję i zaczęłam krzyczeć, jak bardzo za nim tęsknię. Odciągnął mnie i powiedział: “Odejdź”.

-Tato, mama się nie dowie. Nie bój się!

-Powiedziałem odejdź! Moja żona niedługo tu będzie! Nie potrzebuję kłopotów z twojego powodu.

-Chodź, tato!
-Odejdź! Nie potrzebuję cię. Powiedz mamie, żeby więcej cię do mnie nie wysyłała.

Ze łzami w oczach pobiegłam do domu, nie mogłam się powstrzymać i powiedziałam ojczymowi. Pamiętam. Przytulił mnie i powiedział:

-Gdzieś ty pojechała. Tak to już jest. Kocham cię… nie płacz… może lody cię pocieszą?.

Kiedy moja mama wróciła do domu, zobaczyła mnie i mojego ojczyma oglądających film po raz pierwszy razem, śmiejących się i jedzących lody. Wycieczka do domu mojego ojca stała się naszą tajemnicą.

Kiedy skończyłam szkołę, zdawałam egzaminy na uniwersytet, ale nie udało mi się dostać. Pamiętam rozpacz, którą czułam. Siedziałam wieczorem przy stole i w milczeniu skubałam kolację.

-Dlaczego jesteś taka smutna? zapytał mój ojczym.

-Wiesz, co mam na myśli. Teraz, za rok, będę musiała spróbować ponownie.

Wstał od stołu i wyszedł, wracając ze zwitkiem pieniędzy. Okazało się, że od pierwszego dnia, kiedy zamieszkaliśmy razem, odkładał pieniądze na edukację córki. A ja byłam jego córką. Pamiętam, jak płakałam, a potem krzyczałam ze szczęścia.

Podczas moich studiów zmarła moja mama. Ale nie przestaliśmy kontaktować się z ojczymem. Kiedy wyszłam za mąż i urodziłam syna, często przychodził  i wysyłał nas z mężem, abyśmy spędzali razem czas.

Wkrótce mój ojczym również odszedł. Pamiętam, jaki to był dla mnie cios. Wychowywał mnie i opiekował się mną przez 20 lat. Mój własny ojciec mnie nie potrzebował, a ojczym robił wszystko dla mnie i mojej matki. Najbardziej żałuję, że był dla mnie tylko wujkiem , a ja tak bardzo chciałam nazywać go tatą, ale tego nie zrobiłam. Żałuję tego.

Rate article
Wyznaj Sekret
Mój ojczym wychowywał mnie przez 20 lat, a ja nie chciałam nazywać go tatą