Poznałam mojego męża Aleksa w szpitalu. Pracowałam jako pielęgniarka, kiedy przyjęto go ze złamaniem. Był moim pacjentem, który raczej nie traktował mnie poważnie, dopiero co ukończyłam studia i byłam bardzo młoda, ale przez ten czas, kiedy przychodził do mnie na zabiegi, zdał sobie sprawę, jaka jestem miła, wrażliwa i troskliwa. Zaczął okazywać mi oznaki uwagi. Często dostawałam świeże kwiaty, które przywoził mi kurier.
A kiedy przyszedł do mnie na ostatni zabieg, zaprosił mnie nawet do kina. Zgodziłam się. Zaczęliśmy się spotykać i czuliśmy się ze sobą bardzo dobrze. Spotykaliśmy się przez rok, a potem mi się oświadczył. Świętowaliśmy skromnie, z naszymi rodzinami i przyjaciółmi.
Po ślubie zaczęliśmy mieszkać w moim mieszkaniu, ponieważ było to bardziej wygodne. Mieszkanie Alelsa znajdowało się poza miastem, więc nie byłoby wygodnie dojeżdżać stamtąd do pracy.
Rok po ślubie dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Mój mąż był bardzo szczęśliwy, że wkrótce zostanie ojcem. Szykował dla mnie niespodziankę, o której nie chciał mi powiedzieć. Wiele razy próbowałam go zapytać, co knuje, ale nie chciał się przyznać.
Urodziłam bardzo piękną i zdrową córkę. W dniu wypisu Aleks czekał na mnie w limuzynie ze swoimi rodzicami. Dał mi złote kolczyki i duży bukiet kwiatów. Byłam bardzo zaskoczona tym prezentem, ponieważ wydał dużo pieniędzy, których potrzebowaliśmy dla naszej córki.
Kiedy opuściliśmy szpital , nie miałam pojęcia, dokąd jedziemy. Jechaliśmy w zupełnie innym kierunku niż nasze mieszkanie. Kiedy pytałam, dokąd jedziemy, Aleks żartował i nie chciał mi powiedzieć. Powtarzał tylko, że ma nadzieję, że mi się spodoba.
Wjechaliśmy do jednej z elitarnych dzielnic miasta. Aleks zaprowadził nas do nowego budynku. To przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Aleks kupił ogromny apartament z designerskim wykończeniem i drogimi urządzeniami. Pokój dziecięcy wyglądał tak, jakby wykupił wszystkie towary w sklepie dla dzieci.
Aleks wyznał mi, że jest właścicielem dużej firmy prawniczej, a jego była żona była z nim tylko ze względu na pieniądze. Dlatego przez długi czas nie mówił mi o swoim bogactwie, abym zakochała się w jego duszy, a nie w portfelu.




