Moim zdaniem życie z 40-letnimi kobietami jest niemożliwe, a oto dlaczego:

W tym artykule opowiem o moich osobistych doświadczeniach. Tak, może po prostu miałem pecha. Może wszystko zależy ode mnie. Ale i tak podzielę się z wami moją historią. I wnioskami, jakie wyciągnąłem na temat dojrzałych kobiet.

Mam ponad 40 lat, byłem kiedyś żonaty, ale to było tak dawno, że nawet nie pamiętam. Małżeństwo było bardzo wczesne, miałem 18 lat. Jak możesz sobie wyobrazić, moja dziewczyna zaszła w ciążę , a ja bez wahania jej się oświadczyłem.

Nasze życie rodzinne nie układało się dobrze od samego początku. Nie odpowiadało nam obojgu, więc postanowiliśmy się rozstać. Mieszkaliśmy razem przez kilka miesięcy. Pomimo tego, że nasz związek nie wypalił, nie porzuciłem mojego dziecka. Pomagałem mu i nadal to robię. Mam bardzo dobry kontakt z synem.

Potem jakoś rzuciłem się w wir kariery, były tylko romanse, głównie z młodymi i gorącymi kobietami. Świetnie się razem bawiliśmy, dopóki dziewczyny nie zaczęły sugerować założenia rodziny. A ja nie chciałem. Byłem tam, jak to mówią, i nie podobało mi się to.
Tak spędziłem swoje lata, aż w końcu zdałem sobie sprawę, że nie interesują mnie już młode kobiety. Mają ładne ciało, ładną twarz, ale przepaść pokoleniowa jest tak duża, że jestem nimi szczerze znudzony.

Przyjaciel powiedział to samo

-Znajdź sobie kobietę po 40, zamieszkaj z nią i bądź szczęśliwy. Będzie mądrzejsza i ciekawsza, będzie cię bardziej doceniać itd.

I naprawdę, czemu nie? Natknąłem się również na artykuły w Internecie, takie jak “Dlaczego dojrzałe kobiety są lepsze niż młode kobiety”. I postanowiłem spróbować. Jak wszyscy wiedzą, nasze myśli mają sposób na materializację. Tydzień po moich przemyśleniach ładna kobieta po czterdziestce dostała pracę. Z jakiegoś powodu od razu pomyślałem, że jest mną zainteresowana.

Zaprosiłem ją więc na filiżankę kawy i wszystko zaczęło się kręcić ,  budziliśmy się razem, ona robiła śniadanie, a ja chodziłem szczęśliwy i zadowolony ze wszystkiego. Przez pierwsze 3 miesiące wszystko było magiczne, a ja już karciłem się w sercu za to, że nie zrobiłem tego wcześniej.
Ale wszystko zmieniło się nagle.

Sandra zaczęła coraz częściej mówić o tym samym. Chce wyjść za mąż i mieć dzieci, bo będzie za późno. Nie chodzi o to, że jestem przeciwny rodzinie i dzieciom, nie. Ale ta kobieta i ja znamy się od trzech miesięcy. Czy to nie za wcześnie, by zaczynać takie rozmowy? Z biegiem czasu Sandra stawała się coraz bardziej natarczywa, a ja po prostu nie wiedziałem, jak uciec. Próbowałem jej wytłumaczyć, że wszystko będzie dobrze, tylko trzeba trochę poczekać. Ale nie, nie chciała mnie słuchać. Po kolejnej kłótni powiedziałem, że nie chcę słyszeć o małżeństwie ani dzieciach przez następny rok. I wtedy wyszła na jaw cała jej istota. Zaczęły się skandale, wyrzuty, jakaś zazdrość…

Zrozumiałem, że potrzebowała mnie nie jako męża, ale jako ojca swojego dziecka. Odgrywała rolę troskliwej, opiekuńczej kobiety, aby dostać to, czego chciała. Czyli małżeństwa i dziecka. Z jakiegoś powodu myślę, że chce dziecka, bo jest stara, i chce małżeństwa, by domagać się alimentów. Oczywiście mogę się mylić. Ale nie lubię takich rzeczy. Jeśli chcę założyć rodzinę, to z miłości, a nie dlatego, że nadszedł czas.

Co o tym sądzisz i co byś zrobił na moim miejscu?

Rate article
Wyznaj Sekret
Moim zdaniem życie z 40-letnimi kobietami jest niemożliwe, a oto dlaczego: