Mam 55 lat i bardzo się cieszę, że nie zostałam matką!

Od dzieciństwa moja mama wpajała mi miłość do życia bez dzieci. Tak, trudno w to uwierzyć, ale to dzięki mojej mamie zdecydowałam, że nie chcę rodzić dzieci. Niedawno skończyłam 55 lat. Razem z mężem nadal jesteśmy razem i cieszymy się tym życiem każdego dnia. Zawsze mamy czas dla siebie. Nigdy nie żałowaliśmy, że podjęliśmy taką decyzję.

Kiedyś, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką, mama odebrała mnie ze szkoły i poszłyśmy razem na spacer do parku. Pamiętam, co powiedziała :

-Dziś jesteśmy tylko we dwie, więc ten dzień będzie dla nas wyjątkowy.

Tak bardzo spodobało mi się zdanie mamy, że zapamiętałam je na zawsze. Miałam przeczucie czegoś wspaniałego. Ale nic nie było zaplanowane. Mama nie planowała żadnych niespodzianek ani prezentów. Chciała tylko, żebym inaczej spojrzała na świat.

Zjadłyśmy lody i poszłyśmy na huśtawki. Potem mama wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do budynku. Weszliśmy na najwyższe piętro i weszliśmy do biura. Tam mama przedstawiła mnie pewnej kobiecie. Ta kobieta była najlepszą przyjaciółką, doradcą i wsparciem mojej mamy. Pracowała jako psychoterapeutka. Kobieta patrzyła na mnie bardzo długo i uważnie. Następnie spojrzała na moją mamę, skinęła jej głową, a potem mama zaczęła opowiadać mi historię swojego życia.
-Wiem, moja córko, że zawsze kochałaś swoją babcię. Ale chcę, żebyś poznała prawdę. W rzeczywistości jest zupełnie inną osobą. Znam ją jako zimną i samolubną. Nigdy nie była dla mnie troskliwą i kochającą matką.

Wtedy mama zaczęła opowiadać mi przerażające historie ze swojego dzieciństwa. Opowiedziała mi, jak jej mama często zostawiała ją i jej brata samych w domu i zamykała ich na klucz. Kilka lat później babcia postanowiła rozwieść się z dziadkiem. Nie była jednak gotowa na samotne wychowywanie dzieci.

Byłam bardzo zaskoczona i słuchałam mamy bardzo uważnie. To, co mi mówiła, nie mieściło mi się w głowie. Miałam zupełnie inne zdanie o babci. Zawsze dużo się razem bawiłyśmy, tańczyłyśmy i śmiałyśmy się.

Dużo myślałam o tym, jak relacja z moją babcią mogła  być dla mnie  tak łatwa i prosta, a dla mojej mamy już nie. Myślałam, a przyjaciółka mojej mamy tylko patrzyła na mnie w milczeniu. Nie miałam czasu myśleć o wszystkim, co słyszałam. Wtedy mama zaczęła mnie naprowadzać na inny temat. Ona i mój tata rozwodzili się. Ta wiadomość była dla mnie nie mniejszym szokiem. Martwiłam się o siebie, co teraz zrobię? Mama dalej tłumaczyła, że nie może łączyć małżeństwa z macierzyństwem. Była bardzo zmęczona.

Po tych słowach zaczęłam rozumieć mamę jeszcze lepiej. Przypomniałam sobie, jak często była zła i rozdrażniona. Często zamykała się w łazience i płakała. Często słyszałam, jak krzyczała:

-Mam was wszystkich dość.

Po trudnej rozmowie mama zostawiła mnie samą z przyjaciółką. Nie wiedziałam o czym rozmawiać. Bałam się, że mogę czymś urazić mamę. Więc po prostu siedziałam i milczałam.

Dorastałam. Od 25 roku życia coraz lepiej rozumiałam moją matkę. Wyszła za mąż bardzo młodo i zaszła w ciążę. Żyła dla wszystkich, ale nie dla siebie. W rezultacie okazało się, że nigdy nie miała czasu dla siebie. Tylko dla mnie, brata i taty. Zawsze żyła dla kogoś innego, więc była tym bardzo zmęczona.

Od spotkania z tą kobietą minęło około 40 lat. Tamta wizyta dała mi więcej pytań niż odpowiedzi. Zrozumiałam wtedy jasno. Nie chcę mieć dzieci. Choć byłam jeszcze dzieckiem, nosiłam tę myśl w sobie przez całe życie. Bałam się, że skończę jak moja matka. Że będę żyć dla wszystkich, tylko nie dla siebie. Czy byłabym w stanie udźwignąć taki ciężar?

Wciąż toczy się we mnie walka między dwiema połówkami mojej duszy. Jedna uważa, że wszystko zrobiłam dobrze. Druga czasami mówi mi, że jestem po prostu samolubna. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie poczuć w 100%, że zrobiłam  dobrze. Ale teraz jestem szczęśliwa. Cieszę się, że podjęłam tę decyzję. Jestem też  wdzięczna mojej mamie za to, że otworzyła mi oczy na inny świat.

Popierasz takie spojrzenie na życie czy nie?

Rate article
Wyznaj Sekret
Mam 55 lat i bardzo się cieszę, że nie zostałam matką!