Kupiliśmy mieszkanie nad morzem i straciliśmy znajomych

Mamy z mężem taką sytuację: rok temu kupiliśmy 2-pokojowe mieszkanie nad morzem. Planowaliśmy tam zamieszkać . Kiedy nasi znajomi dowiedzieli się o tym, zaczęli do nas pisać i dzwonić. Powodem było to, że chcieli nas odwiedzić latem “na tydzień”. Na początku żartowaliśmy z mężem, mówiąc, że mamy już kolejkę bliskich  na 2 lata do przodu. Powiedzieliśmy im również, że nie skończyliśmy jeszcze remontu i nie mamy pieniędzy na zakup łóżka dla gości.

-To nie ma znaczenia, będziemy spać na podłodze – mówili.

Wprowadziliśmy się. I wtedy ci “przyjaciele”, którzy nie rozmawiali z nami od dłuższego czasu, przypomnieli sobie o nas. Dzwonili i pytali, jakie mamy plany na lato

Wyobrażacie sobie?

Tak po prostu… Czy oni nie mogą zrozumieć, że chcemy w spokoju cieszyć się życiem w naszym nowym mieszkaniu? Przyznaję, że nie chcieliśmy czuć się we własnym domu jak w hotelu …

Powiedzieliśmy im, że możemy znaleźć dla nich dobre, niedrogie mieszkania i że tylko krewni mogą do nas przyjechać i tylko na kilka dni. Część z nich zrozumiała, część się “obraziła”. I tak to się toczy… Tak, może być trudno powiedzieć “nie”, ale my też mamy swoje prawa i potrzeby.

Chciałabym wiedzieć, co Ty byś zrobiła w takiej sytuacji?

Rate article
Wyznaj Sekret
Kupiliśmy mieszkanie nad morzem i straciliśmy znajomych