Poznałam Dawida na imprezie studenckiej. Byłam na trzecim roku studiów. Było dużo zabawy, tańczyliśmy, śmialiśmy się i dobrze się bawiliśmy. Tak się złożyło, że rano obudziłam się w domu Dawida . Potem spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, a miesiąc później dowiedziałam się, że spodziewam się dziecka.
Wtedy nie wiedziałam, co robić. Byłam zrozpaczona, jak powiedzieć rodzicom, jak kontynuować studia, co powie Dawid, bo przecież nawet dobrze się nie znaliśmy. Te myśli całkowicie wypełniły moją głowę. Zebrałam się na odwagę, by pójść do Dawida i przekazać mu nowinę. Dawid spojrzał na mnie i powiedział, że wróci za godzinę. Zostałam i czekałam. Ta godzina była najdłuższą w moim życiu. Nie wiedziałam, co myśleć. Dlaczego i dokąd poszedł, może się przestraszył i po prostu uciekł, i milion innych podobnych myśli przelatywało mi przez głowę, gdy czekałam.
Dawid wrócił za godzinę, tak jak obiecał. Padł na kolana, wręczył mi bukiet róż i mały pierścionek zaręczynowy. Byłam jeszcze bardziej zaskoczona, w ciągu tej godziny zmieniłam zdanie o wielu rzeczach, ale nie spodziewałam się takiego biegu wydarzeń. Łzy zaczęły płynąć, a ja automatycznie powiedziałam “tak“.
Mieszkamy razem od piętnastu lat i żadne z nas nie żałuje, że wszystko potoczyło się w ten sposób, jesteśmy szczęśliwi, kochamy się bezgranicznie i mamy już trójkę pięknych dzieci.




