Kiedy dowiedziałam się o niewierności mojego męża, postanowiłam działać.

Mój mąż zawsze ciężko pracował, dobrze zarabiał, ale wracał do domu bardzo późno. Nasza rodzina jest dość zamożna, żyjemy na przyzwoitym poziomie, kochamy się i wspieramy. Moi rodzice bardzo lubią mojego męża, zawsze chwalą naszą rodzinę i cieszą się, że wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej.

Uważałam się za szczęściarę, dopóki nie dowiedziałam się, że mój mąż ma romans . Dowiedziałam się o tym przez przypadek. Powinnam zaznaczyć, że zachowanie mojego męża ani nasze relacje nie zmieniły się w żaden sposób, więc niczego nie zauważyłam. Okazało się, że trwało to kilka lat.

Na początku nie wiedziałam, jak mam dalej żyć, co robić A potem zaczęłam się zastanawiać, jak mogę wyjść z tej sytuacji z godnością. Nie chciałam się rozwodzić i zostać sama z dziećmi. Co miałam powiedzieć dzieciom? I moim rodzicom? I wszystkim, którzy tak długo uważali nas za idealną rodzinę? Jak mam sama utrzymać dzieci? Tolerowanie tego i przymykanie oczu również nie wchodziło w grę. Postanowiłam więc, że nikomu o tym nie powiem. Być może z czasem mój mąż weźmie się w garść i ją zostawi. I wszystko wróci do normy.

I tak by było, ale moje nastawienie do niego zmieniło się bardzo drastycznie. Nie był już w moich oczach taki idealny. Każdego dnia znajdowałam w nim coraz więcej wad. Ponieważ dobrze zarabia, brałam od niego pieniądze i po prostu je odkładałam. A on, czując się winny, nigdy mi nie odmawiał, bez względu na to, o ile prosiłam. Ciekawe, że nawet nie zauważył, że się zmieniłam. Nie był na to przygotowany.

Po 5 latach takiego życia zaoszczędziłam sporą sumę pieniędzy. Nie licząc prezentów w postaci drogiej biżuterii, drogich samochodów i ubrań. Wtedy zdecydowałam. Rozwodzę się. Kiedy powiedziałam o tym mężowi, był zszokowany.

Powiedziałam mu o wszystkim. Powiedziałam, że wiedziałam o jego niewierności. Zamiast przeprosić i spokojnie porozmawiać, mój mąż zaczął na mnie krzyczeć i wyzywać mnie. Ale mnie to nie obchodziło. Już wiedziałam, że nie zostanę bez mieszkania, kupiliśmy je będąc małżeństwem. Mam pracę, całkiem przyzwoitą pensję i zaoszczędzoną kwotę w banku. Powiedziałam mu,  że dla niego to szansa, by przestał się ukrywać i wreszcie zacząć żyć z ukochaną osobą.

Ale on miał inne plany. Zaczął mówić, że nie chce z nią być, chce być ze mną i zaczął mnie przepraszać . Po jakimś czasie zrozumiałam, dlaczego nie chciał mnie puścić. Jego kochanka jest mężatką. Jej mąż pracuje za granicą.

Ale ja już wcześniej zdecydowałam, że chcę żyć dla siebie. Nie chcę mieć wokół siebie osoby, która nie szanuje ani mnie, ani siebie. Moje dzieci są już duże, mam nadzieję, że to zrozumieją. A mój mąż zostanie sam. Ale wcale mi go nie żal – zasłużył sobie na to!

Czy uważasz, że dobrze zrobię, jeśli się rozwiodę? A może powinnam próbować ratować rodzinę?

Rate article
Wyznaj Sekret
Kiedy dowiedziałam się o niewierności mojego męża, postanowiłam działać.