Jak zareagowałabyś, gdyby twoja matka nie chciała, żebyś z nią mieszkała?

Sąsiadka podzieliła się ze mną swoją sytuacją życiową. Jej córka i zięć mieszkali osobno przez 5 lat, po czym zdecydowali się wrócić do domu rodziców. Ale sąsiadka tak naprawdę nie chce mieszkać z córką i zięciem. Oto jak to wyjaśniła.

Pewnego wieczoru poszłam do sąsiadki na herbatę. Dobrze się rozumiemy, mieszkamy na tym samym piętrze. Często dzielimy się wiadomościami i sytuacjami życiowymi. Pewnego dnia zaczęła opowiadać mi o swojej córce i jej mężu.

Po ślubie jej córka i zięć przeprowadzili się do osobnego mieszkania, które wynajmowali. Moja sąsiadka Barbara nie miała nic przeciwko temu, żeby dzieci mieszkały z nią, ale młodzi sami dokonali wyboru. Swoją decyzję uzasadniali tym, że młoda rodzina powinna mieszkać oddzielnie od rodziców. Jednocześnie oszczędzali pieniądze na własny dom. Rodzice twierdzili, że lepiej będzie zaoszczędzić na czynszu i odłożyć pieniądze, ale nowożeńcy byli bardzo pewni siebie.

W ciągu ostatnich 5 lat Barbara i jej mąż nieco odświeżyli wnętrze mieszkania i  dokonali napraw. Dwupokojowe mieszkanie było może nie najdroższe, ale przytulne. W końcu zaczęli żyć dla siebie, a nie dla swoich dzieci. Robili w mieszkaniu wszystko tak, jak im się podobało, nie przejmując się opinią dzieci. Nawiasem mówiąc, syn Barbary wyjechał za granicę.

A teraz mówi mi, że jej córka zadzwoniła do niej kilka dni temu i poprosiła o przygotowanie pokoju dla niej i jej męża. Barbara nie od razu zrozumiała, co się dzieje. Poprosiła córkę, aby przyszła do niej do domu i wszystko spokojnie wyjaśniła.

Córka przyszła i powiedziała jej, że czynsz stale rośnie. Barbara zaproponowała znalezienie nowego mieszkania do wynajęcia, ale jej córka powiedziała, że ona i jej mąż zdecydowali się zamieszkać z rodzicami i zaoszczędzić pieniądze. W ten sposób będą mogli szybciej kupić własne mieszkanie i wyprowadzić się z domu rodziców. Córka i jej mąż postanowili przyspieszyć zakup mieszkania, ponieważ chcą mieć dzieci.

Barbara rozumiała sytuację, ale tak naprawdę nie chciała mieszkać z nimi. Była przyzwyczajona do przebywania tylko z mężem. Była przyzwyczajona do życia w sposób, który był wygodny dla nich dwojga. A teraz dzieci znów chcą się wprowadzić. Wracają z pracy wieczorem, a Barbara już o tej porze kładzie się spać. Ostatnio jest jej wygodniej spać oddzielnie. Zaczęła się do tego przyzwyczajać, a teraz znowu musi być w tym samym pokoju. Barbara miała wiele argumentów, by nie przyjmować córki i zięcia.

I do pewnego stopnia doskonale ją rozumiem. Barbara prosi mnie o radę, a ja nie wiem, jak jej pomóc. Chce zaproponować córce pomoc w opłaceniu czynszu, ale boi się, że zostanie źle zrozumiana. Barbara martwi się, że po pewnym czasie wspólnego mieszkania będą wybuchały domowe kłótnie i nieporozumienia. Nie wiadomo też, jak długo dzieci u ich zostaną.
Rodzice zięcia nie mogą im pomóc, ponieważ mieszkają na wsi. Nie mogą również pomóc finansowo, ponieważ bardzo trudno jest żyć z  emerytury, pomoc dzieciom jest w ogóle niemożliwa.

Barbara próbowała rozmawiać z córką, ale ta się obraziła. Nie rozumie, dlaczego jej matka mówi i robi to, co robi.  A ja wręcz przeciwnie, bardzo dobrze ją rozumiem.

Jakiej rady udzieliłabyś Barbarze?

Rate article
Wyznaj Sekret
Jak zareagowałabyś, gdyby twoja matka nie chciała, żebyś z nią mieszkała?