Dziś podczas obchodu poznałam nowego pacjenta

Opowieść lekarza…..

Mężczyzna, 79 lat, z demencją naczyniową. Siedzi na łóżku, owinięty kocem, jego oczy są niespokojne. Podchodzę do niego i zaczynam z nim rozmawiać, ale on milczy.

Ja: Martwisz się czymś?

On: Prawdopodobnie powinienem z tobą porozmawiać, ale się boję.

Ja: Czego się boisz?

On: (w milczeniu) Twojego stroju. Wszyscy, nawet ci, którzy przynoszą jedzenie, noszą te okropne kostiumy.

Wyglądał bardzo wzruszająco, jak przestraszone dziecko, a ja chciałam go przytulić. Usiadłam obok niego i delikatnie wzięłam go za rękę.

Ja: Czy masz jakieś wnuki?

On: Tak, (zamyślił się na chwilę) Robert i Anna.

Ja: No widzisz, ja też jestem Anna. Ile mają lat?

On: Nie pamiętam… Ale Robert  jest mojego wzrostu. A  Anna studiuje.

Ja: Nie boisz się swojej wnuczki, prawda?

On: Nie. Kocham ją.

Ja: Cóż, jestem jak twoja wnuczka, tylko trochę starsza i jestem lekarzem. I mam dziadka, który wygląda jak ty.

Rozluźnił się trochę. Przestał wyglądać na przestraszonego. Opowiedział mi o swoich wnukach. Potem spojrzał mi uważnie w oczy przez okulary.

Powiedział: Już się ciebie nie boję. Muszę ci coś pokazać… ale jestem nieśmiały. Jestem mężczyzną.

Ja: Nie jestem dziewczyną, jestem lekarzem.

Ściągnął spodnie i majtki, i zobaczyłam dużą przepuklinę pachwinową. Nie jestem chirurgiem, ale wyglądało to źle…

Ja: Zadzwonię do chirurga. Masz przepuklinę pachwinową. On się temu przyjrzy.

On: Mogę dać ci jabłko?

Ja: Nie, dziękuję. Ale możesz je zjeść za moje zdrowie. Umowa stoi?

Przytaknął i uśmiechnął się.

Chirurg zbadał go, przepuklina była do zoperowania. Ten dziadek nie pokazał tego nikomu przede mną. Chociaż inni lekarze badali go już tego ranka.

Uspokojenie go zajęło  mi trochę czasu, co jest zrozumiałe.

Rate article
Wyznaj Sekret
Dziś podczas obchodu poznałam nowego pacjenta