Historia ta miała miejsce na południu Anglii. Żył tam 60-letni milioner George, który choć posiadał ogromny majątek, wolał z niego nie korzystać. Prowadził raczej ascetyczny tryb życia.
Pewnego dnia w kawiarni, w której zwykle pił kawę i odpoczywał, poznał piękną kelnerkę i jeszcze tego samego dnia zaprosił ją na randkę. Nawiązali długi i namiętny romans. Rok później pobrali się.
Większość jego przyjaciół i krewnych podejrzewała, że Isabella, młodsza od niego o 35 lat, zakochała się nie w nim , ale w jego portfelu i mieli rację.
Bella wiedziała, że był milionerem, ponieważ widziała go w kilku magazynach, a dowiedziawszy się, gdzie najczęściej chodził, zatrudniła się tam.
Niecały rok po ślubie George zginął w wypadku samochodowym w dziwnych okolicznościach. Ta głośna sprawa wzbudziła wiele podejrzeń, ale ostatecznie uznano ją za wypadek.
Oczywiście po niecałym miesiącu “żałoby” wdowa chciała poznać testament męża.
Kobieta była strasznie rozczarowana, ponieważ jedyną rzeczą, jaką zostawił jej mąż milioner, była darmowa kawa do końca życia w jego ulubionej kawiarni , a cały swój majątek zapisał lokalnemu sierocińcowi.
Kobieta próbowała obalić testament , ale sąd orzekł, że testament zmarłego został napisany gdy zmarły był przy zdrowych zmysłach, więc nie podlega odwołaniu.




