Pewnie nie raz słyszałaś, że jedyne czego potrzebują mężczyźni to długie nogi, dobre jedzenie i namiętność, a komfort i czystość to kobiece fanaberie.
W życiu jest jednak zupełnie inaczej. Moja znajoma opowiedziała mi ostatnio o swoim synu, który jest tego idealnym przykładem.
-Mamo, nie wiem jak ci to powiedzieć, tam jest tak strasznie…– powiedział jej 25-letni syn przez zaciśnięte zęby z nieopisanym wyrazem obrzydzenia na twarzy.
Kilka minut później ochłonął, opamiętał się i opowiedział matce o romantycznym wieczorze, który sprawił, że do niej przybiegł.
Nie tak dawno temu w jego biurze zatrudniono bardzo piękną i miłą dziewczynę, a on od razu zwrócił na nią uwagę. Wkrótce dziewczyna powiedziała, że mieszka na 3 piętrze, w bloku bez widny i nie wie jak wnieść tam telewizor. Chłopak natychmiast zdał sobie sprawę, że to świetna okazja, aby zbliżyć się do dziewczyny i zaoferował pomoc.
Oczywiście oczekiwał czegoś więcej. Tak więc, oprócz charyzmy, przyniósł wino, słodycze i antykoncepcję. Ale nie potrzebował niczego…
Kiedy bowiem wszedł do kuchni, zamiast przygotowywanej herbaty zobaczył góry nieumytych naczyń. Nie dość, że było tego tak dużo, a dziewczyna mieszkała sama, to jeszcze stały tam tak długo, że na resztkach jedzenia zaczęły pojawiać się robaki.
Kiedy chłopak zobaczył ten obrazek, odmówił picia herbaty i uciekł do domu. Po zobaczeniu talerzy, które dały życie nowym stworzeniom, jego pasja i sympatia do tak pięknej dziewczyny zniknęły w mgnieniu oka. Z drugiej strony dziewczyna nie wiedziała, co sprawiło, że facet zachowywał się w ten sposób i szczerze nie rozumiała, co jest nie tak w jej mieszkaniu.




