Jest takie powiedzenie: “życie jest niewiadomą”. Ale czy nasza przyszłość naprawdę jest tak tajemnicza?
Kiedy byłam dzieckiem, byłam pewna, że będę mieszkać w domu nad morzem i mieć samochód. I przysięgałam, że nigdy nie będę nosić ciężkich toreb z zakupami, jak robiły to moja babcia i mama.
A teraz mieszkam w tej samej dzielnicy, co kiedyś. Jak możesz sobie wyobrazić, nie ma tu morza. Nie mam też samochodu. I sama noszę te znienawidzone torby. Mam rodzinę, a starość jest niedaleko. I widzę, jak to będzie, patrząc na naszych emerytów.
Wydaje się, że nasze życie nie leci tak szybko i gdy się zestarzejemy w naszym kraju będzie lepiej i wszystko będzie o wiele łatwiejsze. Ale z 99% prawdopodobieństwem będziemy żyć w tym samym kraju co teraz. Wszystko będzie takie samo.
Obserwuję emerytów w moim sąsiedztwie. Są towarzyscy, są marudzący, są też rozgniewani. Zapytałam kilku z nich, jak im się żyje. Nikt nie narzeka na życie, ale też nie mają hobby. Cały Internet jest pełen artykułów mówiących, że starość to najlepszy czas w życiu człowieka. Piszą, że uwolniłaś swoje dzieci, zaoszczędziłaś małą fortunę i wtedy możesz żyć według własnych zasad. Należy wbić sobie tę prawdę w twarz i nigdy nie tańczyć do cudzej melodii. Otwierać nowe perspektywy, robić to, czego nigdy nie byłaś w stanie zrobić przez całe życie. To jak życie w bajce .
Tak, starość to mądrość, doświadczenie i jasność. Życie staje się jasne. Ale co zrobić z faktem, że karta w przychodni jest już pełna, a odbicie w lustrze nie cieszy? I jak pisał Valentin Haft: “W książce telefonicznej jest coraz mniej żywych ludzi”. Sam aktor już też nie żyje….
W wieku 20 i 30 lat życie wydaje się niekończącym się oceanem – żyjesz nadzieją na najlepsze. Po 55 roku życia tracisz zainteresowanie wieloma dziedzinami.
Oto cytat, który przeczytałem w Internecie:
- Kiedy wszystkie najcenniejsze rzeczy pozostają w przeszłości, przyszłość jest nieciekawa.
Cała uwaga się przesuwa. Kiedyś byłaś na czele , ludzie kręcili się wokół ciebie, zależało im na tobie. Podwładni, dzieci, przyjaciele… A teraz? Krąg społeczny nie jest już taki sam. Dzieci mają własne życie. Jesteś zmęczona i wyczerpana pracą. I z reguły nie ma się wystarczająco dużo pieniędzy na dobre wakacje.
Do 55 roku życia masz wszystko, co najlepsze, a potem to wszystko cię opuszcza: rodzice, dzieci, miłość, dom, pragnienie uznania i docenienia, perspektywy, osiągnięcia. Po 55. roku życia telefon przestaje dzwonić. Nikt na ciebie nie czeka, nikt się tobą nie interesuje. Wydaje się, że znikasz w tle i stajesz się tylko świadkiem wydarzeń. Cieszysz się z dzieci i wnuków i po prostu żyjesz.
Oczywiście, trzeba żyć i cieszyć się każdym nowym dniem. I trzeba być szczęśliwym niezależnie od wieku. Mając 55 lat ludzie rozumieją, że najlepsze, co mogło się wydarzyć, już się wydarzyło. I bez względu na to, ile czasu im pozostało – 10, 20, 30 lat – te lata należy przeżyć ostrożnie, bez ekscesów. Z mądrością i zdobytym doświadczeniem.
Co myślisz o życiu po 55 roku życia?





