Czy muszę wychowywać moje dziecko tak, by kochało babcię?

Moje dziecko kończy sześć lat! – mówi trzydziestodwuletnia Zofia. – Jego urodziny są w sobotę. I on zaprasza jedną babcię, cieszy się, że przyjdzie. Nie zapraszaj babci Sary, mówi do mnie, jest zła, nie chcę, żeby przyszła… I wszystko byłoby dobrze, ale moja teściowa jednak będzie. Dzwoniła wczoraj – kupiła już prezent, mówi! I co mam zrobić? Nie zaprosić jej? Przecież to będzie obraza.

Szczerze mówiąc, relacje Zofii z teściową, Sarą, nie są najlepsze.

– Uważa się za doskonałą gospodynię, mówi Zofia o swojej teściowej. – Zawsze wszystko komentuje, gdy przychodzi w odwiedziny. Zrobiłaś to pranie? To koszmar!, Bez urazy, ale kamień w toalecie to hańba! , Myślałam, że to twój pokój jest taki ciemny, a to tylko brudny żyrandol, który nie był myty od wieków! ...

Od jakiegoś czasu teściowa traktuje swojego wnuka w ten sam sposób. Rozmowy o zabawkach i kreskówkach są kategorycznie przerywane i rozpoczyna się “musztra”. – Wiem, że lubisz robić głupie rzeczy i marnować czas – mówi babcia do wnuka. – No dalej, powiedz mi, co robiłeś pożytecznego. Wkrótce pójdziesz do szkoły.

Nauczyłeś się czytać? Czy pisałeś poprawnie? Nie wierzę. Przynieś mi swój zeszyt … Wieczór z babcią zamienia się w egzamin.

– Już sto razy powtarzaliśmy, oboje z mężem, że tak nie wolno – na próżno. Sara po prostu nie zna innego sposobu!

Druga babcia, matka Zofii, jest oczywiście całkowitym przeciwieństwem: rozpieszcza wnuka, zasypuje prezentami, karmi słodyczami i do niczego nie zmusza. Mówi również rodzicom, aby nie obciążali dziecka,  dajcie mu dzieciństwo! Nie trzeba dodawać, że dziecko szaleje na jej punkcie, biegnie do niej i jest szczęśliwe, gdy babcia Kasia przychodzi z wizytą.

– Nie wiem, co robić! Zofia konsultuje się z przyjaciółką. – Czy nie zapraszać teściowej? Powiedzieć, że nic nie robimy? Już próbowałam! Powiedziała, że i tak przyjdzie. Będzie moja mama i tata, moja siostra i siostrzenica, moja przyjaciółka i jej dzieci. Obrazi się gdy się dowie… A może powinnam ją zaprosić? W takim tłumie nie będzie być może zbyt złośliwa.

Z drugiej strony, jak ją zaprosić, skoro dziecko nie chce ? Problem w tym, że sama jej nie lubisz! mówi przyjaciółka. – No tak, to też… Jakoś się nie kochamy – wzdycha Zofia. – Nie mogę jakoś się z nią zaprzyjaźnić…

– To twoja sprawa. Ale ona wciąż jest babcią twojego  dziecka! Musisz wychować syna tak, żeby kochał babcię. Nie możesz pozwolić, aby mówił takie rzeczy jak “nie chcę, żeby przychodziła” lub “jest wredna”! Wyobraź sobie, że mówi  to o twojej mamie – czy byłoby to miłe?

– Nie powie tego o mojej mamie!

– Może dlatego, że zna twoją reakcję! Ma jednak prawo mówić o drugiej babci, co chce, i czuje…

– Musisz wytłumaczyć dziecku, że Sara go kocha – cóż, trochę na swój sposób, ale jednak! Że dobrze mu życzy. I trzeba ją zaprosić na urodziny, zwłaszcza z prezentem…

A jak Wy myślicie – zapraszać czy nie ? Czy dziecko ma prawo zaprosić na swoje urodziny tych gości, którzy są dla niego mili? A może naprawdę nie ma potrzeby eskalować konfliktu? Mądra matka powinna poprawić relacje wnuka z babcią? A może nikt nikomu nie jest nic winien? Po czyjej jesteś stronie?

Rate article
Wyznaj Sekret
Czy muszę wychowywać moje dziecko tak, by kochało babcię?