Nietrafione prezenty.

Kiedy miałam około 5 lat, w przedszkolu, Święty Mikołaj dał większości dzieci duże prezenty, ale ja dostałam tylko tabliczkę czekolady. Zapytałam rodziców, dlaczego ktoś dostał większy prezent, a oni spojrzeli w dół i nie wiedzieli, co powiedzieć.

Rok później dostałam mały kalkulator i kilka mandarynek, wtedy już wiedziałam, że moi rodzice mają mało pieniędzy, więc to była jedyna rzecz, na którą mogli sobie pozwolić. Aby ich nie denerwować, okazałam maksimum radości i powiedziałam, że właśnie tego chciałam.

Rok lub dwa później otrzymałam kapcie z psami. I nie było to coś, co by mi się w ogóle podobało, ale nosiłam je  i cieszyłam się nimi jak małe dziecko, więc niczego byś się nie domyślił.

Na 9 urodziny Mikołaj przyniósł mi klocki Lego, które wspólnie układaliśmy. Pamiętam , jak mój tata pracował wtedy na dwa etaty, żeby uszczęśliwić mnie nową zabawką, a mamę nowymi butami.

Pamiętam każdy z prezentów i to, jak bardzo cieszyłam się z ich otrzymania. Sprawiliście, że uwierzyłam w cuda. Teraz ja jestem Świętym Mikołajem dla swoich dzieci. Moje dzieci  czekają na Boże Narodzenie każdego roku i cieszą się z prezentów, chociaż nie wiem, czy zgaduję, co by chciały.

Święty Mikołaj, jak każdy cud, istnieje tak długo, jak w niego wierzysz!

Rate article
Wyznaj Sekret
Nietrafione prezenty.