Błagała o szczęście

To był koniec. Jej aktywne życie dobiegło końca. Renata usiadła na środku ogrodu i z nostalgią przypomniała sobie, jak jeszcze wczoraj spieszyła się do pracy. Szybko przygotowywała śniadanie dla wszystkich i wysyłała dziecko do szkoły, a sama w pośpiechu nakładała szminkę, wskakiwała w buty i biegła na przystanek autobusowy..

A dziś nie ma dokąd pójść. Jej córka zbudowała własne gniazdo, mąż odszedł z powodu poważnej choroby, a ona została sama. Zostały jej tylko wspomnienia i żal.

Ukradkiem zerkała na sąsiadkę, która tuliła do piersi swojego pierwszego wnuka. W tym czasie coś zdawało się ożywać w kobiecie i nie dawało jej spokoju. Tak, ona również bardzo, bardzo chciała mieć wnuka. Ale Bóg nie pozwolił jej jeszcze doświadczyć takiego szczęścia.

Renata modliła się o macierzyństwo swojej córki. Ale nic się nie zmieniała, a zamiast  mieć dziecko , córka kupiła kota i psa.

Z każdym rokiem jej nadzieja na wnuka słabła. W końcu jej Anna miała już 36 lat. Trochę stara na pierwsze dziecko.

Kobieta ze smutkiem patrzyła na córkę i zawsze, gdy szła do kościoła, klękała przed obrazem Matki Boskiej i prosiła o macierzyństwo dla Anny.

Córka wiedziała o pragnieniu matki  i wsłuchując się w siebie, postanowiła wziąć dziecko z sierocińca.

Matka w sercu zgodziła się na ten akt, ponieważ kobieta może czuć się naprawdę szczęśliwa tylko wtedy, gdy zostaje matką.

Anna zaczęła zbierać papiery do adopcji. Zajęło jej to dużo czasu i wysiłku. I nagle poczuła, że coś jest z nią nie tak. Poczuła jakieś zmęczenie w ciele, którego nigdy wcześniej nie doświadczyła. Nie mogła uwierzyć, że jej się to przytrafiło. Test potwierdził, że będzie miała dziecko.

Renta była przeszczęśliwa. Wkrótce zostanie babcią. Ta wiadomość była źródłem jej szczęścia, o które modliła się w codziennych modlitwach..

Rate article
Wyznaj Sekret
Błagała o szczęście