Bardzo przepraszam za moje czyny, ale nie mogę niczego zmienić

Kiedy brałem ślub, miałam ponad trzydzieści lat. Skończyłem studia, piąłem się po szczeblach kariery… Kiedy już mocno stanąłem na nogach, postanowiłem założyć rodzinę. Moja żona była pięć lat młodsza ode mnie. Pracowała jako menedżer w dziale sprzedaży, którym kierowałem. Nie była piękna, ale miła, zrównoważona i sympatyczna. Często przynosiła do pracy własnoręcznie upieczone ciasta z różnymi nadzieniami lub ciasteczka. Pewnie nie bez powodu mówi się, że droga do mężczyzny prowadzi przez  żołądek.

…Potem urodził się mój syn, a kiedy skończył dwa lata, urodziła się córka. Czułem się bardzo szczęśliwy. Moja żona cały czas spędzała w domu. Oczywiście miała dużo obowiązków. W weekendy, kiedy ja byłem w domu, chodziła na zakupy, do galerii, do koleżanek. Nie mieliśmy nikogo do pomocy przy dzieciach – zarówno jej, jak i moi rodzice byli daleko. Kiedy jej mama zachorowała, żona zostawiła mi dom i dzieci i pojechała na dwa dni do swoich rodziców.

Nie da się opisać tych trudności i nie do końca przyjemnych obowiązków, z którymi musiałem się zmierzyć: kiedy karmiłem syna, córka zaczynała płakać; kiedy karmiłem ją mlekiem modyfikowanym, mój syn podarł gazetę, rzucił surowe jajko na podłogę, a potem wyrzucił wszystkie ubrania z szuflady. Gdy tylko posprzątałem, moja córka zrobiła kupę… I tak przez dwa dni. Żadnej gazety, żadnej telewizji. Jak ona daje sobie radę ze wszystkim?

Kiedy moja żona wróciła do domu, nie słyszałem jej. Powiedziała, że chrapałem jak traktor. 

A potem często zostawałem do późna w biurze, bo miałem “powód”.

W dziale zatrudniono młodą rozwódkę. Była piękna. Nie wahała się pokazywać swoich zdjęć na telefonie, chwalić się światowymi kurortami, które odwiedziła, czasami nieprzyzwoicie obnosząc się ze swoimi wdziękami. “Musi być seksowna” – myśleli mężczyźni. Laura rzucała mi uwodzicielskie spojrzenia. Porównywałem ją do mojej żony, noszącej fartuch , często zaniedbanej. Po porodzie nie doszła do siebie, jej brzuch się rozciągnął, piersi obwisły. Nie była już seksowna.

Zauważyłem pierwsze siwe włosy na jej głowie. A siwe włosy na głowie są jak diabeł. I tak się stało: poszedłem do kochanki…

Pomagałem finansowo dzieciom, ale nie spotykałem się z żoną. Prawnicy zrobili swoje i rozwiedliśmy się bez żadnych scen i skandali, które często zdarzają się w takich sytuacjach.

Trzy lata później zobaczyłem żonę przypadkiem – odbierała syna ze szkoły. Krew napłynęła mi do twarzy, serce waliło jak za młodu, gdy biegałem na randki. Nie mogłem oderwać wzroku od rodziny, która tak głupio się zagubiła. Moja była żona, szczupła, w biznesowym garniturze, wysokich szpilkach, zadbana, nowoczesna. Musiała iść gdzieś do pracy, pomyślałem, bo nie wróciła do naszego biura. Podjechało po nią jakieś auto, starszy mężczyzna otworzył drzwi i pomógł jej wsiąść.

No i proszę! Z moją żoną wszystko było w porządku. A ja zostałem z ręką w nocniku: moja kochanka znalazła młodszego i bogatszego mężczyznę.

Wziąłem kredyt na jednopokojowe mieszkanie i nie zamierzam więcej pakować się w kłopoty. Zdałem sobie sprawę, że nadal kocham żonę. Bardzo żałuję mojego niegdyś pochopnego działania. Chciałbym móc cofnąć czas!

Rate article
Wyznaj Sekret
Bardzo przepraszam za moje czyny, ale nie mogę niczego zmienić