Adam urodził się w pełnej i zamożnej rodzinie, był długo wyczekiwanym synem, więc każdy go rozpieszczał, ale mimo wszystko chłopiec dorastał miły i wrażliwy.
Od piątego roku życia Adam uwielbiał majstrować przy samochodach, prawie nigdy nie wychodził z garażu, w którym znajdowały się trzy rodzinne samochody. Adam najpierw uważnie obserwował, co robi kierowca – mechanik, a on z kolei powiedział chłopcu, jak nazywają się części, pokazał mu, jak wyglądają, chłopiec uważnie obserwował i słuchał.
W wieku ośmiu lat Adam był już bardzo dobrze zorientowany w samochodach. Pewnego razu pojechał z tatą do serwisu samochodowego, jego tata nic nie wiedział o samochodach, więc pracownicy po ocenie klasy samochodu zdali sobie sprawę, że klienta można łatwo oszukać, zaczęli rozmawiać o jakichś nieistniejących szczegółach, ale potem Adam włączył się do rozmowy, pracownicy zdali sobie sprawę, że tego klienta nie oszukają.
Kiedy Adam miał 10 lat, niestety jego rodzice zmarli, a chłopiec został tylko z babcią, która całe życie żyła dla siebie. Zabrała Adama do siebie, ale po kilku tygodniach zrezygnowała z chłopca, ponieważ musiała się nim opiekować, karmić go, odrabiać z nim lekcje, a ona nie była na to gotowa.
Adam trafił do domu dziecka. Jednak wkrótce odwiedził go kierowca jego rodziców, przynosił mu smakołyki i prezenty, rozmawiali. Marek ( ten kierowca ) przychodził do Adama codziennie. Trwało to prawie pół roku, ostatnim razem Marek przyszedł i wyszedł z Adamem, nie mógł zostawić tam chłopca, ponieważ znał go od urodzenia. Marek naprawdę lubił tego inteligentnego dzieciaka, który spędzał z nim cały czas w garażu.
Adam był bardzo wdzięczny Markowi, codziennie dziękował mu za to, że nie zostawił go w domu dziecka. Marek powiedział mu w tajemnicy, że sam pochodzi z domu dziecka, więc rozumie, jak ciężko tam było. Adam dorósł, poszedł na studia, Marek nie wziął ani grosza od rodziny Adama , sam wychowywał chłopca.
Kiedy babcia Adama dowiedziała się, że chłopak został adoptowany przez kierowcę, poszła do sądu, chłopiec miał bowiem dostać pieniądze gdy stanie się pełnoletni. Przegrała jednak , ponieważ porzuciła Adama i nie chciała go wychowywać. Babcia pojawiła się, gdy Adam skończył 18 lat, ale Adam po prostu cicho zamknął drzwi, a ona przychodziła przez kolejne sześć miesięcy.
Teraz Adam ma 28 lat, jest odnoszącym sukcesy biznesmenem z własnym serwisem samochodowym, rok temu ożenił się i urodziły mu się bliźniaki, chłopcy. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Marek również ma dziecko.
Adam nie zapomina o Marku, odwiedza go w każdy weekend z rodziną, stali się dobrymi przyjaciółmi, a 20-letnia różnica wieku w ogóle im nie przeszkadza.





