“Babcia i dziadek to moi rodzice” – krzyczał Franek

Mały Franek miał w życiu ciężko: jego mama zmarła, gdy ledwo zaczął chodzić do szkoły, a ojciec szybko założył nową rodzinę. Miał jednak miał kochających dziadków. Teraz Franek jest już dorosły. Studiował i osiągnął w życiu sporo, ale wspomnienia z dzieciństwa wciąż prześladują młodego, przystojnego i odnoszącego sukcesy mężczyznę. Gdy tylko słyszy słowo “sierota”, łzy napływają mu do oczu.

Odkąd Franek pamięta, jego matka zawsze była chora, blada i zmęczona. Mimo to  była miła, łagodna i wyrozumiała. Nawet gdy Franek zrobił coś złego, matka nie karciła go, ale spokojnie tłumaczyła, dlaczego nie powinien tego robić. Chłopiec uwielbiał matkę, ale bał się ojca, ponieważ był powściągliwy i surowy.

Pewnego dnia matka szykowała Franka do przedszkola i zaczęła narzekać: “Kto się tobą zajmie, kiedy mnie nie będzie?”. Franek nie rozumiał, dlaczego mama tak mówi, bał się . Mama mu wyjaśniła: “Już dobrze moje dziecko, nie zostawię cię do końca mojego życia. Ale zawsze tak jest, że jedni umierają, a inni się rodzą, więc nie smuć się za bardzo”.

Takie rozmowy przerażały Franka. A gdy kilka miesięcy później jego matka trafiła do szpitala, codziennie modlił się, by śmierć jej nie zabrała. Kobiecie nie udało się jednak pokonać choroby. Franek ledwo zaczął szkołę i został półsierotą. Później ojciec zniknął z jego życia: znalazł nową kobietę i założył rodzinę. Franek został z dziadkami.

Franek bardzo kochał swoją babcię, przytulał się do niej każdego dnia, a wieczorami prosił ją, aby śmierć nie zabrała również jej. Pewnego dnia Franek wrócił ze szkoły zapłakany. Bez względu na to, jak bardzo babcia go wypytywała, nie chciał jej powiedzieć, co się stało.

Następnego dnia babcia poszła do szkoły. Dowiedziała się, że wczoraj rada pedagogiczna dyskutowała o darmowych posiłkach dla sierot, a wychowawczyni Franka powiedziała mu o tym przy całej klasie. Dzieci zaczęły naśmiewać się z chłopca. “Babcia i dziadek to moi rodzice” – krzyczał Franek do kolegów z klasy, którzy dokuczali mu, że jest sierotą, ale na tym nie skończyły się wyzwiska.

Jego babcia pocieszała go, ale trwało długo, zanim Franek zapomniał o bólu zniewagi. Teraz ma własną rodzinę i modli się, aby ani jego dzieci, ani żadne inne dziecko nigdy nie dowiedziało się, jak to jest być sierotą.

Rate article
Wyznaj Sekret
“Babcia i dziadek to moi rodzice” – krzyczał Franek