Anna nie rodziła po raz pierwszy, więc cierpliwie znosiła skurcze, nie odzywając się ani słowem. Ten poród był niezwykły ponieważ nosiła bliźnięta.
Mąż Anny był przy niej i starał się pomóc. Widać było, że już wie, co ma robić. Był dla niej prawdziwym wsparciem i filarem podczas porodu. Dzieci ukrywały się podczas badania USG, więc nikt nie wiedział, czy spodziewają się chłopców czy dziewczynek. To była prawdziwa niespodzianka.
Pierwszy urodził się chłopiec. Dziecko krzyczało, tak jak powinno, a jego matka wcale nie była zaskoczona. Następnie urodził się drugi chłopiec. Był zdrowy i głośny. I wtedy, niespodziewanie dla wszystkich, matka zaczęła płakać. Na początku wszyscy myśleli, że to łzy szczęścia, ale potem zdali sobie sprawę, że coś jest nie tak. Jak się okazało, była to czwarta para bliźniąt w tej rodzinie. I wszystkie bliźnięta są chłopcami. Rodzice bardzo kochali wszystkie swoje dzieci, ale bardzo marzyli o córce.
I tak się złożyło, że właśnie tego dnia urodziła się mała księżniczka, ale jej matka ją porzuciła. Anna dowiedziała się o tym następnego dnia. Kilka dni później jej mąż przyniósł komplet dokumentów do tymczasowej opieki. Było to bardzo niespodziewane dla wszystkich, ponieważ przygotowanie takich dokumentów zwykle zajmuje dużo czasu. Opieka była tymczasowa, podczas gdy adopcja była w toku. A to długi proces.
Pięć dni po porodzie szczęśliwa matka i trójka dzieci zostali wypisani. Trudności związane z liczbą dzieci wcale nie przestraszyły rodziców. Najważniejsze, że w końcu mieli córkę, której pragnęli i o której marzyli!




