Bezdomny wszedł do kawiarni, zauważył dziewczynę i powoli do niej podszedł. Dziewczyna opisała później to zdarzenie na swojej stronie na Facebooku:
“Gdy się zbliżył, poprosił mnie o pieniądze. Spojrzałam na niego i zapytałam: Dlaczego nie znajdziesz pracy?
Spojrzał na mnie z zakłopotaniem i odpowiedział: Byłem już kilka razy skazany, a teraz muszę żebrać i kraść, bo nikt nie chce mnie zatrudnić.
I wiecie, co zrobiłam?
Zaproponowałam mu pracę (miał to szczęście, że brakowało mi wtedy pracowników). Kiedy powiedziałam mu, że mam dla niego pracę, promieniał ze szczęścia.
Od tego czasu bardzo dobrze wykonuje swoją pracę i jest jednym z najbardziej punktualnych i odpowiedzialnych pracowników w kawiarni! Kiedy daję mu pensję, kupuje jedzenie w mojej restauracji (oczywiście dostaje zniżki). I to jest niesamowite!
Chciałabym powiedzieć każdemu z Was, abyście zrobili coś dobrego dla innych! Dajcie ludziom szansę! Bóg wynagrodził mnie wystarczająco, więc dlaczego nie podzielić się tym z innymi? Chcesz zmienić ludzi? Zacznij od siebie.
Marek kocha swoją pracę. Nawet w tak trudnej sytuacji oszczędza pieniądze na nowe życie. I jak zauważa dziewczyna: Cieszę się, że go poznałam. Pamiętam też o tych, którzy pomogli mi stać się osobą, którą jestem dzisiaj. Ludzie potrzebują wsparcia i wiary w nich.




