Nie rozmawiałem z bratem od roku. A wszystko przez dziedzictwo mojego ojca

Mam 50 lat. Mam brata Wiktora,  ma 55 lat. Kilka lat temu zmarli nasi rodzice. Byli bardzo dobrymi ludźmi. Za życia dali mu wszystko, co mogli – pomogli mu kupić dom, samochód i załatwili dobrą pracę.

Mnie prawie nie pomagali, twierdząc, że dobrze wyszłam za mąż i mam wszystko, czego potrzebuję. Ale na krótko przed śmiercią przekazali mi swój dom. Najwyraźniej chcieli zrównać mnie i mojego brata. Nie prosiłam o to, ale jestem bardzo wdzięczna, bo właśnie znalazłam się w trudnej sytuacji.

Mój mąż również zmarł kilka lat temu. Kiedy był ze mną, wszystko w moim życiu było bardzo dobre. Mąż mnie utrzymywał, więc bez niego było mi bardzo ciężko. A spadek był bardzo miłą niespodzianką. Wierzę, że w ten sposób moi rodzice postanowili potraktować uczciwie swoje dzieci . W końcu kiedyś pomogli mojemu bratu z domem i samochodem. Ale mój brat myśli inaczej. A raczej nie mój brat, tylko jego żona.

Kiedy moi rodzice zmarli, zdała sobie sprawę, że nie będzie w stanie uzyskać niczego więcej od naszej rodziny i zaczęła nastawiać mojego brata przeciwko mnie. Od roku nie utrzymujemy kontaktu ani nie rozmawiamy przez telefon. Kiedy do niego dzwonię, nie odbiera. Nie rozumiem, co jest moją winą?

Kiedy stawiałam rodzicom  pomnik, nie dali mi ani grosza. Rozumiem, że żona mojego brata nie jest zbyt dobrą osobą, jest chciwa i zazdrosna. Ale chcę mieć dobre relacje z bratem. Jest najbliższą osobą, jaka mi pozostała.

Czy możesz mi doradzić, jak poprawić moje relacje z bratem? Czy w ogóle warto to robić?

Rate article
Wyznaj Sekret
Nie rozmawiałem z bratem od roku. A wszystko przez dziedzictwo mojego ojca